Allianz, tegoroczny debiutant na rynku TFI, zebrał ponad 200 mln zł aktywów. Do końca 2005 r. ma je podwoić. Liczy na pomoc umbrella fund.
Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Allianz, jeden z najmłodszych graczy na rynku TFI, nabiera rozpędu. Po niespełna jedenastu miesiącach w trzech funduszach (obligacyjnym, akcyjnym i stabilnego wzrostu) zgromadziło ponad 200 mln zł. A ma być jeszcze lepiej. W realizacji planu ma pomóc m.in. utworzenie umbrella fund. Umożliwia on klientom uniknięcie podatku Belki przy zmianie rodzaju funduszu w ramach tej samej grupy.
— Planujemy pod parasolem otworzyć kolejne subfundusze: rynku pieniężnego oraz dedykowany tym klientom, którzy będą chcieli inwestować w dolarach. W planach mamy także fundusze zagraniczne, ale na razie za wcześnie na szczegóły — mówi Andrzej Burża, prezes TFI.
To nie koniec pomysłów Allianza. Towarzystwo zaoferuje także usługi typu asset management.
W naborze klientów pomogą nowe kanały dystrybucji. Obecnie w sieci działa 2,5 tys. agentów Allianza, mBanku, Multibanku, Volkswagen Banku oraz BDM PKO BP, CDM Pekao i DM BGŻ. Wkrótce grono to powinno się powiększyć.
— Prowadzimy negocjacje z bankami spółdzielczymi. Rozmowy z trzema bankami zrzeszającymi są już dość zaawansowane — zapewnia prezes.
Dodaje, że powinno to pozwolić na co najmniej podwojenie aktywów do końca przyszłego roku.
— Osiągnięcie celu jest realne. Ale jeśli towarzystwu nie uda się zwiększyć aktywów pozyskiwanych przez agentów, może stanąć pod znakiem zapytania. Spora część (ponad 50 mln zł) z tegorocznych aktywów pochodzi z ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych, które już wcześniej znajdowały się w grupie Allianz — tłumaczy Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analiz Online.