Osoby, które chcą godzić wychowywanie dzieci z pracą, mogą albo korzystać z pełnowymiarowych urlopów, albo stosować w porozumieniu ze zwierzchnikiem elastyczne godziny pracy (lub pracować z domu).
W GTech w regionie „International” (Afryka, Azja i Europa z wyłączeniem Włoch — około 2500 pracowników), z urlopów ojcowskich/macierzyńskich/ wychowawczych korzysta obecnie 27 osób, w tym pięciu panów — wszyscy z naszego oddziału w Szwecji. W krajach skandynawskich polityka równych szans, również w wychowywaniu dzieci, jest bardzo silnie zakorzeniona w świadomości społeczeństwa i nikogo nie trzeba specjalnie zachęcać do korzystania z możliwości, jakie dajemy pracownikom.
W Polsce, gdzie zatrudniamy prawie 300 pracowników, mieliśmy dotąd zaledwie kilku mężczyzn, którzy decydowali się na dłuższy urlop i pobyt z dzieckiem. Pracujemy jako dział HR nad tym, by ta liczba sukcesywnie rosła. Dlatego bardzo cieszy mnie kampania, która odbywa się w Polsce, zachęcająca ojców do większego udziału w wychowaniu dzieci.
W Azji czy Afryce temat urlopów ojcowskich praktycznie nie istnieje. Mimo że polityka HR naszej firmy jest taka sama dla wszystkich pracowników na świecie (oczywiście w ramach przepisów w danych krajach), to uwarunkowania kulturowe biorą górę. W Europie nasze działy HR dbają, by zachęcać młodych ojców do skorzystania z dłuższych urlopów, ale są regiony, gdzie taka propozycja mogłaby być źle odebrana.
Mała popularność urlopów ojcowskich wśród mężczyzn to złożony problem. Przede wszystkim nadal przeważa patriarchalny model rodziny (choć to się już, na szczęście, powoli zmienia). Nie ma też wielu wzorców wśród menedżerów wysokiego szczebla — mężczyzn, którzy korzystaliby z tej formy udziału w wychowywaniu dzieci.
Według mnie będzie się to jednak zmieniało. Kobiety coraz bardziej walczą o swoją pozycję, co w połączeniu ze wzrostem świadomości mężczyzn ich ważnej roli w byciu z dzieckiem od jego narodzin, da w efekcie wyrównanie proporcji (lub chociaż ich zbliżenie). Oczywiście, ogromną rolę mają do odegrania pracodawcy, którzy nie tylko powinni zachęcać mężczyzn do urlopów ojcowskich, ale także tworzyć odpowiednie ku temu warunki.
Od kilku lat coraz trudniej znaleźć dobrych specjalistów IT: programistów, testerów oprogramowania, architektów systemów. To ludzie, których nie można zachęcić wyłącznie wysokimi zarobkami czy obietnicą awansu (ścieżka kariery nie jest dla nich najważniejsza). Trzeba szukać zupełnie innych form motywowania. W branży IT wciąż dominują mężczyźni, więc udogodnienia dla młodych ojców mogą być dodatkowym bonusem.
KATARZYNA PRZYBYSZ
wiceprezes ds. HR, obszar International, GTech Poland