Premier: praprzyczyną polskiego cudu gospodarczego - poważne podejście do rządzenia

  • PAP
opublikowano: 08-03-2019, 16:34

Praprzyczyną polskiego cudu gospodarczego jest poważne podejście do zarządzania państwem, co przełożyło się na ściągalność VAT i CIT - uważa premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem znaczną część "piątki PiS" uda się sfinansować dzięki sprawności instytucji państwowych.

Morawiecki mówił podczas piątkowej konferencji poświęconej luce VAT, że poprzedniej ekipie zabrakło odpowiedzialności, profesjonalizmu i woli walki z patologiami w VAT. Zwracał uwagę, że już od 2013 r. były znane raporty informujące o luce VAT-owskiej. Przypomniał, że jak został szefem Ministerstwa Finansów (w 2016 roku), to pokazano mu "pliki różnych listów" od zrzeszeń przedsiębiorców m.in. zajmujących się paliwami czy elektroniką.

"Wszyscy oni pokazywali, że wycieka VAT już nie drobną strużką, ale strumieniami" - powiedział Morawiecki w rozmowie prowadzonej przez prezesa Polskiej Agencji Prasowej Wojciecha Surmacza.

Szef rządu przyznał, że walka z mafiami VAT-owskimi ich bronią jest trudna. "Ale my wyciągnęliśmy nową technologię, technologię analizy informatycznej" - tłumaczył. Przypomniał, że tak jak w bankach od lat jest procedura zapobiegania praniu brudnych pieniędzy, tak rząd wdrożył procedurę weryfikującą "potencjalne transakcje z punktu widzenia prania pieniędzy przez mechanizmy VAT-owskie".

Zwrócił uwagę na tzw. system STIR, który umożliwia wymianę informacji między systemem bankowym a fiskusem. Zgodnie z przedstawionymi podczas konferencji danymi, zarejestrowano w nim 11,6 mln rachunków i zaraportowano 8,5 mld transakcji.

"8,5 mld transakcji to nie w kij dmuchał, to gigantyczna liczba" - zaznaczył Morawiecki. "Często się mówi, że generałowie chcą toczyć wojnę poprzednim rodzajem broni. My wytoczyliśmy nowe armaty, to jest to, co zaskoczyło rynek i to jest główna przyczyna tego wielkiego sukcesu" - dodał. Efekt jest bardzo szybki - podkreślił - bo "w ciągu trzech lat nadrobiliśmy całą tę lukę".

Według premiera wzrost dochodów z VAT nie wynika tylko z koniunktury gospodarczej - jak tłumaczą niektórzy - bowiem w latach 2008-2015 nominalny wzrost gospodarczy sięgnął 50 proc., a wzrost z VAT - 20 proc. To oznacza, że teraz wpływy z VAT są wyższe niż koniunktura, tymczasem wcześniej ściągalność VAT spadała w proporcji do PKB.

Premier podkreślił, że przyczyną polskiego "mini cudu gospodarczego jest waśnie ta ściągalność podatku VAT, podatku CIT, czyli sprawność instytucji państwa".

"To jest tak, że nagle z nieba, dzięki tej woli politycznej, determinacji, profesjonalizmowi, odpowiedzialności, rzetelności i solidności, pojawiło się nagle łącznie w podatkach VAT, CIT, PIT - 30, 40, 50 mld zł więcej (w budżecie - PAP) (...) Deszcz pieniędzy z nieba spowodował ten cud gospodarczy" - powiedział szef rządu.

Morawiecki stwierdził, że uszczelnienie przez rząd PiS systemu VAT to także bardzo dobra wiadomość dla polskich przedsiębiorców, bo nie muszą stawać do nierównej konkurencji z oszustami, którzy nie płacili VAT-u. "Przywróciliśmy warunki konkurencji" - stwierdził szef rządu.

Premier podkreślił, że w walce z wyłudzeniami VAT kluczowa jest współpraca między poszczególnymi krajami UE, bowiem mechanizmy wyłudzeń są skomplikowane, a przestępcy działają w skali międzynarodowej.

Poinformował, że polski rząd dzieli się rozwiązaniami dotyczącymi uszczelnienia systemu VAT z innymi krajami. "To wszystko interesuje państwa z całego świata" - mówił Morawiecki. Powiedział, że kilka dni temu spotkał się z premierem Finlandii, który pytał o polski sukces w VAT. "Obiecałem mu przesłać nasze know-how, jak my to robimy. Dzielimy się tym także z innymi państwami UE. Komisja Europejska bardzo chwali nas za te sukcesy" - powiedział.

Premier porównał VAT do paliwa do statku. Jak powiedział, kradzież czy wyciek tego paliwa powodował, że statek - Polska - płynął wolniej, a pasażerowie go opuszczali. W ten sposób, "choć nie wyłącznie z tego powodu", straciliśmy 2 mln obywateli, którzy wyjechali z kraju.

Jego zdaniem doświadczenie w uszczelnianiu luki w VAT można wykorzystać w walce z unikaniem opodatkowania w CIT. Premier zauważył, że przez osiem lat rządów poprzedniej koalicji wpływy z CIT spadły. Tymczasem obecny rząd - jak podkreślił - mimo obniżki CIT, doprowadził do wzrostu wpływów z tego tytułu. "Realnie opodatkowaliśmy wielkie międzynarodowe korporacje i polskie duże korporacje, bardzo duże - i one płacą ten podatek" - powiedział.

Dodał, że poprzednia ekipa musiała łatać tę dziurę w dochodach, dlatego zabrano z OFE 155 mld zł, podniesiono wiek emerytalny i VAT do 23 proc. - mówił Morawiecki dodając, że te działania świadczą o bezradności. Szukali "w naszych kieszeniach, zamiast poszukać w kieszeniach oszustów" - stwierdził. Zdaniem szefa rządu ubytek wpływów z VAT był tak "gigantyczny", że mógłby przez sześć lat finansować program 500+.

Premier pytany był, czy skoro obniżenie CIT-u dla małych firm wiązało się ze wzrostem wpływów tego tytułu, to kiedy zostanie przywrócona 22-proc. stawka VAT. "Obniżenie podatku CIT z 19 proc. na 9 proc. nie było samo w sobie cudownym mechanizmem prowadzącym do podniesienia dochodów z CIT w budżecie. Te dochody wzrosły na skutek takich działań jak te (dotyczące luki w VAT - PAP), tylko odnoszących się do luki w CIT" - powiedział.

"Budżet ponosi koszty ze względu na to, że mali podatnicy płacą mniej. Bo chcemy, żeby oni byli bardziej konkurencyjni, żeby polskie małe firmy stawały się średnie, żeby średnie stawały się większe. A więc z tego tytułu budżet ponosi wielomiliardowe koszty nie tylko związane z CIT-em, ale też z ZUS-em i innymi ulgami" - wyjaśnił.

Dodał, że kilka miesięcy temu zaproponowano relację wysokości podatku VAT do długu publicznego i do stanu finansów publicznych. "I od tego uzależniamy też dalsze kroki. Ale obniżamy podatek VAT poprzez zaproponowaną przez nas matrycę" - zaznaczył szef rządu. Zapewnił, że w większości przypadków objętych zmianami, stawka zostanie obniżona, wzrośnie natomiast na takie towary jak ośmiornice, homary, kraby.

Morawiecki odniósł się także do pytania o planowany wzrost dochodów z VAT i możliwość dalszego domykania luki w tym podatku. Wyjaśnił, że w 2018 roku z podatku VAT do budżetu państwa trafiło ok. 175 mld zł, a w 2019 r. z tego tytułu planowanych jest 179,6 mld zł. Ocenił, że jest to "konserwatywne" założenie, bowiem przewiduje ok. 2-proc. wzrost dochodów. Tymczasem ostrożnie zakłada się wzrost gospodarczy w wysokości 3,8 proc. oraz inflację, co razem da nominalny wzrost o ok. 6 proc.

"Zakładając nawet, że VAT wzrośnie na poziomie 5 proc. albo 6 proc., to jest to 8 do 10 mld zł" - powiedział. "A więc, jak widać tutaj bardzo wyraźnie, ten optymizm jest uzasadniony" - tłumaczył.

Dodał, że jeśli chodzi o wysokość luki, to: "my nie wiemy do końca, jaka ona jest". Mówił, że Komisja Europejska tego też dokładnie nie wie, a jej szacunki wskazują na 8, 9 czy 12 proc. Morawiecki dodał jednak, że jeszcze parę lat temu luka w VAT w Polsce wynosiła nawet 20 proc. "Jesteśmy szczęśliwi, że udało się ją zredukować i wiemy, że jest pewien potencjał (jej zmniejszenia - PAP)" - podkreślił.

Według niego gdyby udało się jeszcze uszczelnić VAT na 3 mld zł i licząc nominalny wzrost PKB oraz nominalny wzrost konsumpcji na poziomie 5 proc., to dałoby to 10-11 mld zł przyrostu z podatku VAT.

"A jest jeszcze cała sfera fiskalizacji, cyfryzacji obrotu gospodarczego, która napawa mnie optymizmem. Jestem przekonany, że znaczną część tej +nowej piątki Prawa i Sprawiedliwości+, +piątki Jarosława Kaczyńskiego+, będziemy w stanie sfinansować przez sprawność instytucji państwowych. Bo to, że ten mały cud gospodarczy się zdarzył, to jego praprzyczyną jest właśnie fakt, że podeszliśmy na poważnie do zarządzania państwem" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu