Na mocy umowy z UE kraje należące do organizacji Mercosur zyskają prawo do eksportu 190 tys. ton cukru rocznie bez ceł. To wolumen odpowiadający rocznej produkcji dużej europejskiej cukrowni. Związek Producentów Cukru (ZPC) w Polsce wskazuje, że nowa koncesja nałoży się na już obowiązujące preferencje handlowe. W warunkach nadpodaży brazylijskiego cukru może to trwale zdestabilizować ceny na rynku europejskim.
W Europie cukrowni ubywa
Według ZPC już dziś kondycja europejskiego cukrownictwa jest trudna. Od zniesienia kwot produkcyjnych w 2017 r. w UE zamknięto 20 cukrowni, w tym pięć w ubiegłym roku. To efekt niskich cen i rosnących kosztów produkcji. Dla wielu regionów oznacza to utratę miejsc pracy, ograniczenie upraw buraka cukrowego i osłabienie lokalnych gospodarek. Związek podkreśla, że dalsze otwieranie rynku na cukier z państw Mercosuru może przyspieszyć wygaszanie produkcji w UE i zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu.
Nierówne zasady gry
ZPC podkreśla brak wzajemności w standardach produkcji. Polscy i europejscy rolnicy muszą spełniać restrykcyjne normy środowiskowe i fitosanitarne. Cukier z krajów Mercosuru powstaje bez takich obciążeń.
— Dopuszczenie do nieograniczonej konkurencji z podmiotami, które nie muszą przestrzegać unijnych norm zrównoważonego rozwoju, uznajemy za uderzenie w interesy naszych plantatorów i producentów. To naruszenie zasad uczciwej konkurencji i zdrada zaufania sektora, który zainwestował ogromne pieniądze w modernizację i ekologię — mówi Michał Gawryszczak, dyrektor biura ZPC.
Symboliczny mechanizm ochronny
Zapisany w umowie mechanizm ochronny branża ocenia jako symboliczny i pozbawiony realnego znaczenia gospodarczego. W ocenie producentów cukru nie zapewnia on skutecznej ochrony przed długoterminowymi, strukturalnymi skutkami dla unijnego sektora cukrowniczego.
