Producent Frugo się krztusi

Ostatnie dwa lata nadszarpnęły finanse FoodCare. Spółka szuka sposobów na zdobycie gotówki. W bankach już pożyczyła miliony

Cukier, woda, tauryna, kofeina i sporo pomysłowego marketingu — tak ponoć wygląda najprostszy, ale też dobry plan na sukces na rynku energetyków. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się jeszcze miks kolejnych trzech składników — zadłużenie pod inwestycje w ten segment, strata w kilka miesięcy praw do kluczowego brandu na rzecz agresywnej konkurencji oraz konflikt prawny z wielomilionowymi roszczeniami w tle. O kim mowa? O zabierzowskiej firmie FoodCare.

WIELKA WOJNA,
MAŁE ZYSKI:
Wiesław Włodarski,
właściciel FoodCare,
od miesięcy jest stroną
wojny z Maspeksem
i Dariuszem
Michalczewskim
o Tigera. To odbija się
nie tylko na gorszym
wizerunku FoodCare,
ale także na wynikach
finansowych spółki.
[FOT. WM]
Zobacz więcej

WIELKA WOJNA, MAŁE ZYSKI: Wiesław Włodarski, właściciel FoodCare, od miesięcy jest stroną wojny z Maspeksem i Dariuszem Michalczewskim o Tigera. To odbija się nie tylko na gorszym wizerunku FoodCare, ale także na wynikach finansowych spółki. [FOT. WM]

Rośnie, czyli spada

— Mimo trudnej sytuacji gospodarczej, w 2012 r. udało nam się wypracować bardzo dobre wyniki finansowe. W dalszym ciągu stawiamy na dynamiczny rozwój portfela naszych produktów i ich zagraniczną ekspansję — mówił rok temu w jednym z wywiadów Wiesław Włodarski, prezes i właściciel FoodCare, producenta m.in. energetyka Black, napoju Frugo i produktów spożywczych z logo Gellwe.

Co kryło się pod zwrotem „bardzo dobre wyniki finansowe”? Kłopoty finansowe spółki, która rozważa m.in. emisję rocznych obligacji wartych 30 mln zł. W 2012 r. sprzedaż FoodCare osiągnęła co prawda rekordowe 652,5 mln zł i wzrosła r/r aż o 35 proc., jednak w tym samym okresie załamała się rentowność producenta napojów i deserów — firma przyniosła rekordowe 23,9 mln zł strat wobec 1,7 mln zł zysku w 2011 r. i aż 26,8 mln zł na plusie w 2010 r. Skąd te dane? FoodCare niechętnie dzieli się swoimi pełnymi wynikami, ale wyjątek zrobił m.in. w prezentacji dla inwestorów mogących wesprzeć producenta Blacka w drodze wykupu obligacji. Stąd też wiemy, że zeszły rok FoodCare zakończył spadkiem przychodów o niemal 115 mln zł (17,5 proc.), ale wykazał wówczas niewielki zysk (0,6 mln zł). Spadki po stracie Tigera na rzecz Maspeksu i niska skala rentowności oraz kosztowne sądowe wojny z Dariuszem Michalczewskim i Maspeksem to trudna kombinacja dla firmy Wiesława Włodarskiego, zamykająca jej drzwi do wielu banków. Ponadto, jak wynika z dokumentów przygotowywanych na potrzeby emisji obligacji, FoodCare ma obecnie na karku kilka kredytów wartych grube miliony złotych, których termin spłaty już wygasł. W sumie na luty 2014 r. było to około 40 mln zł, które FoodCare musi oddać mBankowi, Millennium i Deutsche Bankowi. W czerwcu kończy się termin ważności tzw. kredytu rewolwingowego (obrotowego) w Millennium, opiewającego na 4 mln zł.

Pałac w zastaw

Spółka ma zatem braki w kasie, a musi przygotować się na najważniejszy dla niej okres w roku ruszający w maju. Presja Maspeksu, Red Bulla, Winiar, Dr Oetkera czy marketowych marek własnych rośnie z roku na rok. Dokumenty, do jakich dotarł „PB”, nie pozostawiają wątpliwości, że FoodCare szuka żywej gotówki, by refinansować kredyty i dosypać pieniądz do bieżącej działalności.

— Taka oferta jest przygotowywana, ale musimy ją dopracować ze spółką FoodCare, porozumieć się co do szczegółów — mówi tylko jeden z finansistów Q Securities, zajmującego się emisją dla FoodCare, gdy dziennikarz „PB” przedstawia się jako inwestor zainteresowany obligacjami spółki. Czy jej zakup to duże ryzyko? Spółka w swoich projekcjach finansowych zakłada 10 mln zł zysku w przyszłym roku i stały wzrost przychodów. Na potrzeby odzyskania płynności finansowej Wiesław Włodarski deklaruje, że w zastaw pod obligacje przeznaczy swoją hotelową perłę w koronie. Chodzi o spółkę Cracow Royal Center, spółkę zależną FoodCare zarazem właściciela Bonerowski Palace, hotelu przy krakowskim rynku. Nieruchomość wyceniono na 49,55 mln zł.

— Skupiamy się teraz na eksporcie. Celem numer jeden na najbliższy czas jest dalszy rozwój flagowych marek FoodCare na zagranicznych rynkach, w tym w USA — twierdzi Wiesław Włodarski, pytany o motywy szukania pieniędzy drogą emisji obligacji. Tymczasem w prezentacji Q Securities, przeznaczonej dla inwestorów, stoi: „celem emisji jest uzyskanie przez Emitenta środków z przeznaczeniem na refinansowanie kredytu obrotowego oraz uzyskanie nadwyżki z przeznaczeniem na kapitał obrotowy”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Obligacje / Producent Frugo się krztusi