Prospering może zastąpić leasing

Pawe· Zielewski
opublikowano: 1999-12-20 00:00

Prospering może zastąpić leasing

Wydaje się, że w ofercie kredytowej niewiele da się już ulepszyć. Tymczasem poznański oddział Prosper Banku (instytucji finansowej należącej do grupy kapitałowej Kredyt banku) wymyślił nowy rodzaj kredytu, który nazwał Prosperingiem. Z założenia ma to być alternatywa dla leasingi operacyjnego.

Zarówno Prospering, jak i leasing operacyjny służyć mają finansowaniu potrzeb inwestycyjnych firmy — nabycia niezbędnych maszyn, środków transportu czy też sprzętu komputerowego.

Podobieństwa

Podobnie jak leasing, Prospering umożliwia zaliczenie części nakładów inwestycyjnych w ciężar kosztów działalności firmy, pozwalając na wykorzystanie korzyści, jakie daje obniżenie podstawy opodatkowania. Na tym jednak podobieństwa się kończą.

Zdaniem Ireneusza Rutkowskiego, dyrektora poznańskiego oddziału Prosper Banku i pomysłodawcy nowego produktu, najważniejszą dla klienta różnicą jest fakt, że Prospering jest tańszy od leasingu operacyjnego.

Jest tak przy opłacie wstępnej 10 proc. i wartości wykupu 15 proc. Koszt dwuletniej umowy leasingu operacyjnego przy takich założeniach wynosi obecnie około 145 proc. Natomiast suma odsetek i spłacanego kapitału w ramach nowego kredytu w takim samym okresie kredytowania wynosi zaledwie 121,8 proc. Poniesione koszty finansowania inwestycji należy przy tym zmniejszyć o wartość zaoszczędzoną w wyniku obniżenia podstawy opodatkowania. Okazuje się wówczas, że koszta Prosperingu odpowiada oprocentowaniu kredytu inwestycyjnego na poziomie około 13 proc. w skali rocznej.

Kwestia własności

Nowy kredyt — zdaniem bankowców — z założenia zapewnia większą władzę kredytobiorcy nad środkiem trwałym. Przedmiot leasingu — do chwili spłaty wszystkich płatności leasingowych — jest własnością firmy leasingowej. Z tego powodu leasingodawca amortyzuje oddaną w leasing rzecz, sam narzuca warunki ubezpieczenia oraz wprowadza różne ograniczenia w korzystaniu z przedmiotu leasingu. Ta sama rzecz zakupiona przy wykorzystaniu Prosperingu staje się zaś od początku składnikiem majątku kredytowanej firmy, pozwalając zaliczać amortyzację do kosztów uzyskania przychodów.

Zapomnij o wykupie

Nowy kredyt pozwala też uniknąć kłopotów związanych z wykupem przedmiotu leasingu. W polskich realiach, po zakończeniu umowy leasingu, przedmiot trwały jest wykupywany przez leasingobiorcę za niewielką wartość resztową — zwykle jest ona zdecydowanie niższa od jego wartości rynkowej. Stąd też transakcja ta jest przedmiotem zainteresowania Urzędu Skarbowego. Prospering jest pozbawiony tej ułomności. Z prostej przyczyny — w tym przypadku problem po prostu nie istnieje.

Dla kogo to jest

Oferta Prosperingu kierowana jest przede wszystkim do małych i średnich firm. Sfinansować zakup środków trwałych w ramach Prosperingu może każde przedsiębiorstwo, które posiada zdolność kredytową. Ograniczeniem jest jednak wartość przedmiotu, który chce się zakupić korzystając z tego kredytu — wynosi ona maksimum 200 tys. zł.

Środki przyznane przez bank w ramach kredytu są od razu przelewane przez bank na konto sprzedającego sprzęt. W przypadku zakupu przedmiotu za granicą, bank przelewa na wskazane konto pieniądze w wybranej przez kredytobiorcę walucie.

Z reguły bank wymaga odpowiedniego zabezpieczenia spłaty zobowiązań. Może to być:

— weksel in blanco wraz z deklaracją wekslową,

— pełnomocnistwo do dysponowania rachunkiem bankowym,

— przewłaszczenie lub zastaw rejestrowy,

W niektórych — a jak uczy życie — w większości przypadków konieczne jest zastosowanie dwóch lub nawet więcej wymienionych zabezpieczeń.