Najlepsze firmy w Europie warto nagradzać
z rozgłosem. Może w ten sposób staną się jeszcze
wyraźniejszym wzorem dla reszty biznesu z kontynentu.
Jak to w zjednoczonej Europie bywa, coraz częściej jej symbolem jest Bruksela, siedziba większości instytucji Unii Europejskiej. Tym razem nobliwa stolica Belgii była sceną European Business Summit, który uświetnił finał konkursu Best of European Business (BEB). Po raz drugi w europejskiej biznesowej czołówce nie zabrakło mocnych polskich akcentów, czyli innowacyjnych i efektywnych firm wyróżniających się nie tylko w kraju. Wśród 49 najlepszych przedsiębiorstw z ośmiu państw UE i Szwajcarii, znalazły się trzy z polskim rodowodem, wyróżnione podczas krajowego finału.
Ekspansja u siebie
Solaris Bus & Coach w kategorii wzrost, Inter Groclin w kategorii europejskość i PKN Orlen w kategorii fuzje i przejęcia zmierzyli się z najlepszymi firmami ze Starego Kontynentu.
— Wszyscy zwycięzcy mogą poszczycić się jasno określoną, spójną strategią generującą wzrost ich przedsiębiorstw. Wszyscy są liderami we wdrażaniu w swojej branży innowacyjnych rozwiązań, kluczowych dla osiągania celów strategicznych — podkreślał Burkhard Schwenker, prezes Roland Berger Strategu Consultants, pomysłodawcy i organizatora konkursu BEB.
Jego idea nawiązuje do Agendy Lizbońskiej, zakładającej uczynienie Europy do 2010 r. najbardziej konkurencyjnym rynkiem świata. Dlatego też nagrodzono tych, co ku temu dążą — najlepszych z najlepszych. Tu prym wiodły znane marki. Niemiecki Benteler, producent i dystrybutor tapicerki skórzanej oraz rur żelaznych, zwyciężył jako duża firma w kategorii wzrost. Drugim zwycięzcą w tej kategorii, jako średniej wielkości firma, została hiszpańska Gamesa Corporación Tecnológica, dostawca odnawialnych źródeł energii.
— Doceniamy to, że dla wielu
świetnych przedsiębiorstw głównym środowiskiem ekspansji jest
rynek europejski — zaznaczył António Bernardo z Roland Berger Strategy Consultants i tym
samym wywołał przedstawicieli zwycięzców w kategorii europejskość. Tu w oczach oceniających wyróżnił się brytyjski easyJet. Tanie linie lotnicze zdobyły uznanie rolą, którą odegrały przy budowaniu rynku przewozów typu low-cost.
Mieszanie z zyskiem
Z średnich firm brawa zebrała Sika, szwajcarski lider przemysłu chemicznego. Na 55 oddziałów tej firmy 23 są usytuowane w Europie, a pracuje w nich ponad 11 tys. osób.
— Dzięki temu konkursowi chcemy odgrywać aktywną rolę w kreowaniu konkurencyjnego rynku, którego tak potrzebujemy — komentował Artur Pielech, partner zarządzający warszawskiego biura Roland Berger.
Gala połączona ze Szczytem Europejskiego Biznesu oznaczała dwa intensywne dni —coś na kształt targów biznesu. Głowy takich tuzów jak José Manuel Barroso czy Lakshmi Mittal rozpalały się od dyskusji nad tym, jak przyspieszyć europejską gospodarkę.
— Dobre wyniki europejskiego biznesu cieszą, ale nie ma czasu na popadanie w samozadowolenie. Wyzwań jest aż nadto — przestrzegał przewodniczący Komisji Europejskiej.
Czasem sposobem na ruch w dobrą stronę są wcale niełatwe operacje, czyli fuzje i przejęcia. Dużą firmą wyróżnioną w tej kategorii jest Grupo EDP, portugalski dystrybutor energii i światowy lider w produkcji energii wiatrowej. Kosztem prawie 0,5 mld euro przejął ostatnio jedną z firm w branży.
— Jak widać, alkohole dobrze się łączą nie tylko w shakerze — komentowano zaraz potem w kuluarach.
Bo następną nagrodę — dla średniej wielkości firmy — dostał Pernod-Ricard, francuski producent alkoholi za fuzję z Allied Domecq.
— Istnieje związek między wynikami firmy a jej społeczną odpowiedzialnością — tej tezie też wszyscy zgodnie przyklasnęli. Potwierdziło ją specjalne wyróżnienie dla holenderskiego ABN Amro za programy z zakresu corporate social responsibility. Więc jednak można.
