Przymiarka KGHM do oferty na PAK

Agnieszka Berger
opublikowano: 23-07-2007, 00:00

W tym tygodniu zarząd KGHM zdecyduje, czy złożyć ofertę kupna PAK. Na negocjacjach może zaważyć zastrzeżony raport NIK.

Energetyka NIK wesprze skarb państwa w sporze z Elektrimem

W tym tygodniu zarząd KGHM zdecyduje, czy złożyć ofertę kupna PAK. Na negocjacjach może zaważyć zastrzeżony raport NIK.

Zarząd KGHM wstępnie przyjrzał się wynikom pracy KPMG, które doradza mu w związku z możliwą inwestycją spółki miedziowej w akcje Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin.

— To jeszcze nie jest etap podejmowania decyzji. Wciąż analizujemy projekt — mówił w ubiegłym tygodniu Maksymilian Bylicki, wiceprezes KGHM.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika jednak, że wycena przygotowana przez doradcę ma być przedmiotem formalnych obrad zarządu już dzisiaj. We wtorek szefowie spółki z Lubina mają konsultować się w tej sprawie z głównym akcjonariuszem — skarbem państwa. Decyzja o tym, czy spółka złoży ofertę odkupu akcji PAK, powinna zapaść jeszcze w tym tygodniu.

Groźba w zawieszeniu

Elektrim i kontrolujący spółkę Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polsatu, spodziewali się oferty KGHM w ubiegłym tygodniu. Przedstawiciele Elektrimu podkreślają, że rozstrzygnięcie kwestii własności PAK jest bardzo pilne, bo zespół elektrowni musi podjąć poważne decyzje inwestycyjne, które przesądzą o jego przyszłości. Dopóki sprawa jest w zawieszeniu, spółka nie może tego zrobić.

Przypomnijmy, że w czerwcu Elektrim wystąpił do Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP), żądając prawie 2 mld zł odszkodowania z tytułu niezrealizowania umowy prywatyzacyjnej PAK. Wcześniej inwestor wielokrotnie domagał się, by zgodnie z jej treścią, MSP sprzedało mu kolejny pakiet akcji elektrowni. Elektrim wyznaczył skarbowi tygodniowy termin płatności, który minął pod koniec czerwca. Zagroził skierowaniem sprawy do sądu, jednak dotychczas tej groźby nie zrealizował. Zawieszenie decyzji dotyczących PAK do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego jest nie na rękę obu stronom konfliktu.

Podwójne rozczarowanie

W tym tygodniu powinno się wyjaśnić nie tylko, czy KGHM złoży ofertę kupna akcji PAK, ale też, do kogo ją skieruje. Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu, liczy, że propozycja spółki z Lubina będzie skierowana do MSP. Na jej podstawie resort miałby podjąć decyzję o odstąpieniu od umowy prywatyzacyjnej i zwrócić Elektrimowi poniesione nakłady, a następnie sprzedać akcje PAK KGHM. Wygląda jednak na to, że skarb wolałby uniknąć takiego rozwiązania.

Odstąpienie od umowy wiąże się ze wskazaniem strony odpowiedzialnej za jej niezrealizowanie. Resort skarbu raczej nie ma ochoty brać winy na siebie. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, już od miesiąca gotowe jest wystąpienie pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli (NIK), dotyczące prywatyzacji PAK. Dokument jest na razie zastrzeżony. NIK formułuje w nim długą listę zarzutów — poczynając od sprzedaży pierwszego pakietu akcji spółki i roli, jaką odegrała w tym procesie firma doradcza EMCA, poprzez realizację zobowiązań inwestycyjnych Elektrimu, sprawowanie nadzoru przez MSP oraz podpisanie z inwestorem aneksów zwiększających jego kontrolę nad PAK, mimo niezrealizowania obowiązków. NIK sugeruje nawet, że niezrealizowanie zobowiązań przez inwestora mogłoby stać się podstawą do wypowiedzenia umowy.

W tych okolicznościach MSP prawdopodobnie nie zaryzykuje podjęcia decyzji, która wymagałaby wzięcia na siebie przez resort winy za zerwanie umowy z Elektrimem. Oznacza to, że oferta KGHM, jeśli zostanie złożona, może być skierowania do inwestora, a nie do ministerstwa. To przykra niespodzianka dla Zygmunta Solorza-Żaka, który w ogóle nie chce słyszeć o sprzedaży akcji PAK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu