Ledwie zaczęło się wczorajsze walne, a prezes PZU złożył wniosek o dwutygodniową przerwę.
— W związku z publikacjami tygodnika „Newsweek”, w których zarzuca mi się nieprawidłowości, w tym przeksięgowanie po zamknięciu ksiąg, które mogą mieć wpływ na sprawozdanie, wnoszę o przerwanie posiedzenia do czasu zbadania przez audytora czy takie sytuacje miały miejsce — mówi Jaromir Netzel, prezes PZU.
Prezes dodał, że jeśli prasowe doniesienia się potwierdzą, poda się do dymisji, a jeśli nie, to wyciągnie względem redakcji konsekwencje prawne.
— Sprawozdanie została zatwierdzone przez audytora, a pan prezes twierdzi, że zarzuty prasowe nie są prawdziwe, więc nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nad nim nie głosować — odpowiedział Ernst Jansen, reprezentujący Eureko, drugiego pod względem wielkości po skarbie państwa akcjonariusza PZU.
— To, że nie chce pan wyjaśnić tych zastrzeżeń, utwierdza mnie w przekonaniu, że to pan jest źródłem tych publikacji. Wkrótce ujawnimy wyniki kontroli dotyczące tego, co działo się w spółce w przeszłości, w tym za czasów pana działalności — grzmiał Jaromir Netzel.
Ostatecznie akcjonariusze zgodzili się na przerwanie NWZA do 12 września — pod warunkiem dokończenia prac nad pozostałymi punktami obrad.
Eureko wystąpiło z wnioskiem o wycenę spółki.
— Grupa PZU jest warta około 50 mld zł — mówi Rafał Antczak, ekonomista PZU.
Założenia przyjęte w wycenie, m.in. to, że PZU przez 100 lat miałoby nie wypłacać dywidendy, wzbudziły kontrowersje.
— Jedyną wiarygodną wyceną jest cena, za jaką inwestorzy są gotowi kupić akcje — ucięła Agata Rowińska, pełnomocnik ministerstwa skarbu.
I tak akcjonariusze przeszli do głosowania nad uchwałami zgłoszonymi przez Eureko, które zmierza do możliwie najszybszego wprowadzenia PZU na giełdę oraz nad uchwałą ministerstwa skarbu, w myśl której do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości prawnych związanych z prywatyzacją nie będzie emisji akcji. Projekt Holendrów przepadł w głosowaniu, a uchwała skarbu przeszła. Po głosowaniu sprzeciw zgłosili: Eureko, INS, Manchester Securities i BRE Bank.
— Na walnych PZU nigdy nie jest nudno. Zgadzamy się z wyceną spółki. Wyniki oceniamy jako bardzo dobre, choć, gdyby wprowadzić postulowane przez nas zmiany w strukturze, zysk byłby o 500 mln zł wyższy. Najistotniejsze jednak, by spółkę wyrwać spod politycznych wpływów, w czym pomoże wprowadzenie jej na giełdę — mówi Ernst Jansen.
Grzegorz Nawacki, [email protected]