Rabobank chce100 proc. akcji BGŻ

opublikowano: 12-04-2012, 00:00

Holendrzy oferują 72,50 zł za jedną akcję. Ci, którzy nie zarobili na zeszłorocznym debiucie, doczekają się wreszcie przyzwoitych zysków

Kiedy niespełna rok temu skarb państwa ograniczył pulę akcji sprzedawanych w ofercie publicznej z 37,2 do zaledwie 12 proc. i ściął cenę z 90 do 60 zł, eksperci uznali to za prywatyzacyjną porażkę ówczesnego ministra Aleksandra Grada.

Ten robił dobrą minę do złej gry i twierdził, że cierpliwie poczeka na realizację strategii, jaką wobec BGŻ ma jego większościowy akcjonariusz — holenderski Rabobank.

— Jestem przekonany, że wtedy będziemy mogli na tych pozostałych 25 proc. nieźle zarobić — mówił Aleksander Grad przy okazji debiutu banku na GPW.

Czas pokazał, że miał rację. Rabobank wezwał wczoraj do sprzedaży 40 proc. akcji BGŻ, pozostających poza jego kontrolą. Oferuje 72,50 zł za jeden walor, czyli aż 54 proc. więcej, niż wynosił wczoraj kurs na zamknięciu sesji na GPW. Ci, którzy trzymają akcje od oferty publicznej, mogą liczyć na 21-procentową przebitkę.

Cierpliwych inwestorów może jednak nie być zbyt wielu, bo kurs zanurkował krótko po debiucie. Z symbolicznym zyskiem można było wyjść z IPO BGŻ tylko na trzech sesjach po giełdowej premierze.

Później notowania runęły i zatrzymały się dopiero w październiku poniżej bariery 40 zł. Wczoraj cena była niewiele wyższa — 46,96 zł. BGŻ przejmowany będzie ze wskaźnikiem cena do wartości księgowej na poziomie 1,2.

Kredyt Bank, przejmowany przez BZ WBK, wyceniono ze wskaźnikiem 1,3. Rabobank celuje w 100 proc. akcji BGŻ, ale zadowoli się też, jeśli osiągnie próg 75 proc. W drugim wypadku bank pozostanie w giełdowych notowaniach. Zapisy potrwają od 2 do 31 maja. Przyjmować je będą punkty obsługi klienta DM PKO BP.

OKIEM ANALITYKA

Dobra okazja do wyjścia

MIROSŁAW SAJ, makler BM DnB NORD

Wezwanie z ceną przy cenie przekraczającej sięgającą 72,5 obecne notowania banku o zł daje duże szanse na ponad połowę pozytywnie skupienie przez Rabobank odpowie zarówno ogrom- blisko 100 proc. akcji na większość inwestorów BGŻ. Tak duża premia instytucjonalnych, jak i gra- jednoznacznie wskazuje, czy indywidualnych. Także że celem Holendrów jest swoim klientom zalecałbym wycofanie spółki z giełdy. skorzystanie z tej możliwo- Spodziewałbym się, że ści, zwłaszcza że perspektywyrynku akcji są niepewne. Cena w wezwaniu jest lepsza od ceny w zeszłorocznej ofercie publicznej. Ponadto giełdowe notowania banku nigdy nie były wyceniane aż tak wysoko. Dlatego jest to dobra okazja, by z zyskiem wyjść inwestycji w papiery BGŻ.

OKIEM ANALITYKA

Wysoka cena to zasługa skarbu

SZYMON OŻÓG, analityk Espirito Santo Investment Bank

Za tak wysoką ceną akcji spółki. To część zapewne stoją rządowego programu ustalenia podjęte w prywatyzacji, Rabobank negocjacjach ze skarbem z kolei pewnie zamierza państwa. W jego rękach wycofać bank z giełdy. Z wciąż jest ponad 20 proc. takiej okazji mniejszościowi udziałowcy na pewno chętnie skorzystają. Papiery są skupione w kilku silnych rękach, a ci gracze zapewne wezmą udział w wezwaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy