Rekomendacja nie jest receptą na dobrą jakość

Bartosz Dyląg
27-06-2006, 00:00

Związek Polskie Okna i Drzwi prowadzi system rekomendacji rzetelnych firm. Niektórzy producenci podają w wątpliwość ich znaczenie.

W środowisku producentów okien i drzwi trwa dyskusja nad mize- rią polskiego rynku, ciągłym zbijaniem cen i lekceważeniem ja- kości.

— Znaczna liczba producentów nie jest w stanie odpowiedzialnie złożyć deklaracji zgodności, a w konsekwencji nie jest w stanie legalnie wprowadzać swoich wyrobów do sprzedaży. Powody? Nie mają aprobaty technicznej Instytutu Techniki Budowlanej, nigdy nie badali swojego wyrobu, nie mają systemu kontroli produkcji, serwisu, nie podają warunków gwarancyjnych. Dlatego postanowiliśmy to sprawdzić i na tej podstawie przyznawać rekomendacje — mówi Paweł Wróblewski, dyrektor zarządzający Związku Producentów, Dostawców i Dystrybutorów Polskie Okna i Drzwi.

Rzetelność i uczciwość

Firma, która chce zdobyć rekomendację Związku Polskie Okna i Drzwi (ZPOiD), musi dostarczyć plik dokumentów (m.in. zaświadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i urzędu skarbowego, opis zakładowego systemu kontroli produkcji, raport z badania wyrobów oraz opis usług serwisowych). Informacje te uzupełniają opinie dostawców i kooperantów. Roczny certyfikat jest świadectwem, że producent cieszy się dobrą opinią związku i jest przez niego rekomendowany. Firma zobowiązuje do podporządkowania się w razie uzasadnionych skarg klientów orzeczeniom arbitrażowym związku.

— Rekomendacja obowiązuje 12 miesięcy. Po tym okresie komitet rekomendacji dla jej przedłużenia przeprowadza audyt firmy, zwracając szczególną uwagę na funkcjonowanie systemu kontroli produkcji, liczbę reklamacji oraz ogólną kondycję firmy — zaznacza Paweł Wróblewski.

Rekomendacja to nie tylko potwierdzenie właściwych parametrów technicznych, ale także rzetelności producenta i jego wiarygodności finansowej. Każda firma, która chce wstąpić do związku, musi przedstawić dokumenty o niezaleganiu z podatkami i opłatami ZUS.

— Dla nas jest to wykładnia wiarygodności finansowej firmy. W przypadku gdy mamy wątpliwości co do firm ubiegających się o członkostwo bądź rekomendację, zanim podejmiemy decyzję, zasięgamy informacji na ich temat wśród ich kooperantów, czyli dostawców okuć, szkła, profili, uszczelek. Pozwala to ocenić, czy firma nie ma zobowiązań finansowych — wyjaśnia Paweł Wróblewski.

Votum separatum

Nabywcy stolarki budowlanej w Polsce kierują się przy zakupie najczęściej ceną. Dlatego wielu producentów twierdzi, że na polskim rynku wszelkie certyfikaty czy rekomendacje nie mają takiego znaczenia jak na Zachodzie, gdzie świadomość klienta jest zdecydowanie większa. Dla nich liczy się bezwzględnie marka produktu, wiedzą dokładnie, które parametry wyrobu są dla nich najważniejsze. Dla producentów eksportujących swoje okna i drzwi najważniejsze są certyfikaty przyznane przez instytucje, które są znane za granicą. Wobec tego nie wszyscy producenci zauważają korzyść płynącą z rekomendacji ZPOiD.

— Nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów od klientów, że decyzje o wyborze naszych produktów podejmowali ze względu na posiadanie przez nas rekomendacji Związku Polskie Okna i Drzwi. Do związku należymy, ponieważ zależy nam na dostępie do aktualnych informacji z branży — mówi Krzysztof Horała, prezes firmy Hörmann.

Inni podważają wyniki badań przeprowadzonych przez Związek Polskie Okna i Drzwi.

— Nie dostrzegam żadnych korzyści z członkostwa w związku i dlatego nie zamierzam do niego przystąpić. Mam też wątpliwości dotyczące przeprowadzanych przez związek badań jakości, ponieważ nie sprecyzowano kryteriów oceny produktów. Moje okna przeszły pozytywnie wszystkie testy jakości ITB. Tymczasem w badaniach przeprowadzonych przez związek ich jakość została zakwestionowana — twierdzi Andrzej Jezierski, prezes firmy PPH Jezierski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rekomendacja nie jest receptą na dobrą jakość