Rok w Unii: nabrały tempa inwestycje w dziedzinie oczyszczania polskich wód

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 30-04-2005, 09:56

Pierwszy rok członkostwa Polski w Unii Europejskiej zaznaczył się znacznymi inwestycjami w zaniedbanej przez lata dziedzinie ochrony wód. Od maja ubiegłego roku przy pomocy unijnych funduszy rozpoczęto modernizację i budowę oczyszczalni ścieków w wielu miastach, m.in. w Warszawie, Olsztynie, Białymstoku.

Pierwszy rok członkostwa Polski w Unii Europejskiej zaznaczył się znacznymi inwestycjami w zaniedbanej przez lata dziedzinie ochrony wód. Od maja ubiegłego roku przy pomocy unijnych funduszy rozpoczęto modernizację i budowę oczyszczalni ścieków w wielu miastach, m.in. w Warszawie, Olsztynie, Białymstoku.

Dzięki unijnemu wsparciu doszły do skutku dawno odkładane inwestycje. "W Warszawie przy wsparciu funduszy UE rozpoczęto już pierwszy etap budowy oczyszczalni ścieków +Południe+. Drugi etap obejmuje modernizację stołecznych stacji uzdatniania wody, a trzeci - wniosek w przygotowaniu - modernizację oczyszczalni "Czajka" i jej rozbudowę" - powiedział PAP wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Jerzy Kędzierski. Łącznie cała inwestycja będzie kosztować ok. 2,4 mld zł, z czego blisko 1,5 mld zł pokryją unijne fundusze.

Zastrzyk unijnych pieniędzy zasilił także inwestycje ekologiczne w innych miastach. W Szczecinie - jedynym wielkim mieście w Polsce, które nie ma systemu oczyszczania ścieków - podpisano w zeszłym roku umowę na budowę oczyszczalni, współfinansowaną ze środków unijnych. Podobne inwestycje zakończono już w ostatnim roku w Olsztynie i Białymstoku.

Jak podkreśla Kędzierski, to dopiero początek inwestycji w dziedzinie ochrony środowiska. W 2005 roku Komisja Europejska zaakceptowała listę 22 polskich wniosków o dofinansowanie projektów ekologicznych w ramach Funduszu Spójności na łączną kwotę blisko 690 mln euro. Kolejnych 13 czeka jeszcze na ostateczną akceptację Brukseli. Z Funduszu Spójności będą dofinansowane m.in. oczyszczalnie ścieków w Tychach, Będzinie i Bytomiu.

Według wymogów unijnych, do 2015 r. we wszystkich aglomeracjach w Polsce, w których mieszka ponad 2 tys. ludzi, ma powstać sieć kanalizacyjna i oczyszczalnie ścieków. W sumie przez 10 lat powinno powstać 1000 oczyszczalni ścieków i ponad 20 tys. km kanalizacji.

"Tylko koszty unowocześnienia gospodarki wodno-ściekowej szacujemy na około 30 mld zł, w tym jedną trzecią pochłoną oczyszczalnie ścieków, resztę - rozbudowa sieci kanalizacji zbiorczej" - podkreślił w rozmowie z PAP wiceminister środowiska Andrzej Mizgajski. Dodał, że oprócz funduszy unijnych koszty pokryją gminy, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i wreszcie budżet państwa.

Zdaniem samorządowców, pytanych przez PAP, rząd powinien w większym stopniu niż dotychczas wesprzeć finansowo samorządy w inwestycjach dotyczących ochrony wód. "Duże gminy lub związki gmin mogą liczyć na dofinansowanie z Unii, natomiast znacznie trudniej jest zdobyć pieniądze unijne gminom wiejskim czy miejsko-wiejskim" - uważa dyrektor Związku Gmin Wiejskich RP, Paweł Tomczak. "Dlatego oczekujemy ze strony rządu większego wsparcia finansowego dla małych gmin" - zaznaczył.

Niedostatek środków na gospodarkę ściekami potwierdzają inni samorządowcy. "Jeśli nasza gmina nie otrzyma pomocy z budżetu państwa lub funduszy unijnych, nie podoła budowie kolektorów sanitarnych i oczyszczalni ścieków" - powiedział PAP burmistrz Tarnogrodu w woj. lubelskim, Michał Dec.

"Nasza gmina jest skanalizowana w 60 proc. Prawdopodobnie nie będzie mogła skorzystać ze środków unijnych, ponieważ nie spełnia kryterium aglomeracji powyżej 2 tys. mieszkańców. Liczymy na wsparcie państwa" - powiedział Dec.

Z Funduszu Spójności i funduszy strukturalnych UE przyznano w latach 2004-2006 Polsce na rzecz ochrony środowiska blisko 3 mld euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane