Już trzecią sesję z rzędu trwa silna przecena na rynku paliw. Po piątkowej, ponad 3-proc. korekcie wczoraj notowania ropy straciły na wartości ponad 2 proc. W poniedziałek kurs tego surowca spadł poniżej 28,44 USD za baryłkę.
Głównym winowajcą korekty na rynku są fundusze spekulacyjne, które cały czas pozbywają się kontraktów na ropę. Zachęciły ich do tego informacje departamentu energii USA o wzroście amerykańskich zapasów ropy o 3,8 mln baryłek. Co więcej, okazało się, że są one ponad 2 razy większe, niż spodziewali się analitycy.
Na dodatek w Stanach Zjednoczonych utrzymują się wyższe temperatury powietrza, a to oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na olej opałowy, najbardziej poszukiwane obecnie paliwo w Ameryce.