Nadal wysoko stoją notowania ropy. Wczoraj za baryłkę tego surowca płacono ponad 31 USD. A jeszcze do środy wydawało się, że ceny spadną z powodu wzrostu zapasów produktów naftowych.
W ubiegłym tygodniu zapasy produktów naftowych w Ameryce zwiększyły się o blisko 5 proc. Cóż z tego, kiedy równocześnie okazało się, że zapasy samej ropy stopniały do najniższego poziomu od blisko 29 lat. W minionym tygodniu wynosiły one 269 mln baryłek. Sytuację na rynku paliw komplikują informacje o nadciągających do Stanów Zjednoczonych mrozach. Jeśli tak będzie, to należy oczekiwać znaczącego wzrostu popytu na olej opałowy. A to z kolei wymusi dalszy spadek zapasów.