Ropa drożała, bo inwestorzy spodziewają się dalszego wzrostu popytu na surowiec w związku z niedoborem gazu ziemnego. Na rynku wzrosło przekonanie, że wbrew deklaracjom Rosja nie zwiększy jego dostaw dopóki nie zostanie zatwierdzony do użytku Nord Stream 2. Inwestorzy wiedzą także, że OPEC+ nie realizuje w pełni zapowiedzianego zwiększenia wydobycia.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z listopadowych kontraktów rósł o 52 centy, czyli 0,6 proc., do 82,96 USD. Tak droga nie była od 7 lat. Ropa Brent z grudniowych kontraktów drożała o 0,75 proc. od 85,08 USD. To pierwsze zamknięcie jej notowań powyżej 85 USD od października 2018 roku.