Czytasz dzięki

Rosjanie zaszkodzili bardziej niż afera taśmowa

Mateusz Adamkiewicz, Przemysław Kwiecień, XTB Dom Maklerski
opublikowano: 17-06-2014, 00:00

Poniedziałek w Polsce zdominowany został przez aferę taśmową, która odbiła się na rynku długu oraz złotego.

Nasza waluta od rana słabła, a kurs EUR/PLN w pewnym momencie doszedł do 4,15 zł. Jednak tuż po godz. 15 wraz z początkiem konferencji premiera Donalda Tuska złoty zaczął korygować poranne osłabienie. Inwestorów najprawdopodobniej ucieszyła informacja, że nie dojdzie do dymisji rządu oraz ministra Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NBP Marka Belki.

Wyprzedaż o poranku dotknęła nie tylko polskiego złotego, ale także inne waluty krajów wschodzących. Mocno traciła lira turecka, rand południowoafrykański oraz rosyjski rubel. Przecena na emerging markets wynikała głównie z zaostrzenia się konfliktu gazowego na Ukrainie. Rosja odcięła dostawy gazu na Ukrainę, co może zaostrzyć konflikt i w kolejnym etapie zmusić ponownie UE i USA do wdrożenia kolejnych sankcji.

Nerwowo było też na warszawskiej giełdzie.

Pierwsza część sesji przyniosła dość paniczną wyprzedaż, ale po południu inwestorzy wrócili na polski rynek. Spore zwyżki zaczęły się po konferencji premiera, który na razie nie widzi powodów do jakichkolwiek dymisji.

Przynajmniej na razie, ponieważ cały czas dużo mówi się o ewentualnych kolejnych taśmach. Z opublikowanych nagrań wynikało, że zmiana władzy może być szkodliwa dla polskiej gospodarki i doprowadzić do wyprzedaży polskich aktywów, jednak nie ma żadnego uzasadnienia dla takich teorii. Inwestorzy lubią stabilność władzy, ale jej zmiana w dłuższym terminie nie zmieni wyceny polskich aktywów, o ile nowy rząd nie wprowadzi radykalnych zmian w polityce gospodarczej. Być może wpływ afery na rynek zakończy się już po wczorajszej sesji, ale mimo wszystko autorytet NBP na całej sprawie mocno ucierpi.

Warto zwrócić uwagę, że GPW i złoty nie zachowują się specjalnie źle na tle pozostałych rynków wschodzących. To kolejny czynnik, który świadczy o tym, że afera podsłuchowa na razie nie ma wielkiego przełożenia na rynek. Dodatkowo do czynników sprzyjających spadkom na WIG20 doszło odcięcie dywidendy od kursu Pekao, co odpowiada za około 0,7 pkt proc. spadku na głównym indeksie.

Coraz trudniej o optymizm, patrząc na GPW. Niewykluczone, że afera się rozszerzy, a dodatkowo sytuacja na rynkach wschodzących ponownie nie jest sprzyjająca. Mimo wszystko, jeśli dane płynące z gospodarki nadal będą optymistyczne, to w kolejnych tygodniach cel w okolicy 2540 pkt na WIG20 będzie obowiązywał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Adamkiewicz, Przemysław Kwiecień, XTB Dom Maklerski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy