Notowania ropy zachowywały się wczoraj dosyć stabilnie, co mogłoby sugerować spokój na rynku paliwowym. To jednak tylko pozory. Inwestorami targają bowiem od kilku dni emocje związane z silnymi wahaniami podaży ropy.
Sytuacja jest nerwowa, bo na rynek docierają sprzeczne informacje. A to pojawiają się pogłoski o wyższym niż ustalono wydobyciu ropy przez kraje OPEC, by za kilka dni rynek usłyszał o nowych planach redukcji eksportu przez głównych producentów. Oliwy do ognia dolewają napływające z USA doniesienia o silnym spadku zapasów ropy.
Spekuluje się, że decyzje dotyczące redukcji wydobycia mogą zapaść już w przyszłym tygodniu. Zmniejszenie produkcji może natychmiast wywindować ceny ropy powyżej poziomu 30 dolarów za baryłkę.