Różnice płac są duże

Dorota Czerwińska
opublikowano: 30-04-2010, 00:00

W krajach "starej" Unii kierownicy zarabiają średnio dwukrotnie więcej niż pracownicy szeregowi. W Europie Wschodniej nawet sześć razy więcej.

Dysproporcje wynagrodzeń na różnych poziomach stanowisk mają się zmniejszać

W krajach "starej" Unii kierownicy zarabiają średnio dwukrotnie więcej niż pracownicy szeregowi. W Europie Wschodniej nawet sześć razy więcej.

Statystyczny pracownik szeregowy w Polsce w 2009 r. zarabiał 2300 zł brutto (mediana), specjalista 3500 zł, a starszy specjalista 4700 zł — wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak Sedlak. Kierownicy małych zespołów dostawali 4950 zł, a dużych 5500 zł. Co czwartemu dyrektorowi co miesiąc na konto wpływało ponad 22,5 tys. zł. Mediana wynagrodzeń na tym stanowisku wyniosła jednak 10 tys. zł. Wynagrodzenie członków zarządu to 12 tys. zł.

Zestawienie to pokazuje, że dyrektorzy dostawali o 335 proc. wyższe pensje niż pracownicy szeregowi, starsi specjaliści o 104 proc., a specjaliści o 52 proc. Przykładem dużych różnic w wynagrodzeniach pracowników różnych szczebli jest jedna z najlepiej opłacanych branż — telekomunikacja. Tu dyrektor co miesiąc zarabiał średnio sześć razy więcej niż pracownik szeregowy.

Na Wschodzie zmiany

— W Polsce te różnice są jednymi z wyższych w Europie. Ale biorąc pod uwagę dysproporcje w krajach zachodnich, sytuacja w Polsce wcale nie jest tak bardzo negatywna. W latach 2007-08 w większości zachodnich państw Unii Europejskiej rozpiętość płac menedżerów i pracowników fizycznych wynosiła 200-250 proc. — wyjaśnia Renata Kucharska-Kawalec, specjalista ds. analiz wynagrodzeń w Sedlak Sedlak.

W Europie Środkowo-Wschodniej dysproporcje płac są znacznie większe. Na przykład w Rumunii kierownicy zarabiają prawie sześć razy więcej niż pracownicy fizyczni.

Renata Kucharska-Kawalec twierdzi jednak, że w Polsce różnice z roku na rok maleją. Szczególnie w przypadku osób zatrudnionych na stanowiskach fizycznych w produkcji.

— Jeszcze w roku 2004 płace kierowników były ponad cztery razy wyższe niż szeregowych pracowników fizycznych, a w 2008 roku różnica wynosiła już 3,8 — mówi specjalistka.

Przewiduje, że w kolejnych latach te różnice będą nadal malały.

— Pod tym względem Polska jeszcze bardziej będzie się zbliżała do rozwiniętych krajów Unii Europejskiej — uważa Renata Kucharska-Kawalec.

Benefity na złe czasy

Specjalistka z Sedlak Sedlak twierdzi, że w ostatnich latach coraz popularniejsze są w Polsce świadczenia dodatkowe. Powodem może być nie tylko wzrost świadomości pracodawców co do znaczenia takich elementów wynagrodzenia, ale także większe potrzeby pracowników co do urozmaicania pakietu wynagrodzenia całkowitego.

— Nie bez znaczenia są również zmiany na rynku pracy i tendencje z zagranicy. Coraz większą popularność zyskują plany kafeteryjne i świadczenia partycypacyjne. Dzięki nim firmy osiągają korzyści finansowe — dotyczy to zarówno pracodawców, jak i pracowników, a także poszerza się wachlarz benefitów, z których można korzystać. Gdy każdy pracownik ma inne potrzeby, pasje czy preferencje dotyczące spędzania wolnego czasu, wybór świadczenia albo możliwość otrzymania go w zamian za udział w jego kosztach wydaje się nie lada gratką — wyjaśnia Renata Kucharska-Kawalec.

Z badań Sedlak Sedlak wynika, że coraz większą popularność zyskują szkolenia zawodowe (często wybierane według własnego uznania), dodatkowa bezpłatna opieka medyczna, kursy językowe, ubezpieczenia i dodatki związane z czasem wolnym. Firmy coraz częściej oferują też pożyczki na preferencyjnych warunkach i dofinansowują plany emerytalne pracowników.

— Warto jednak zauważyć, jak duży wpływ na benefity wywarł kryzys gospodarczy. Znalazłszy się w gorszej kondycji finansowej, firmy szukały i nadal szukają oszczędności, często dostrzegając je właśnie w zmiennych składnikach płac czy świadczeniach dodatkowych — dodaje Renata Kucharska-Kawalec.

Dorota Czerwińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane