Przedłuża się trend boczny na rynku terminowym. Wczorajsza sesja nie była zbyt emocjonująca, o czym świadczy chociażby niska zmienność notowań kontraktów na WIG20, która nie przekroczyła nawet 20 pkt. Najważniejsze wsparcie dla marcowej serii znajduje się na poziomie 1735 pkt. Kluczowy opór przed dalszą zwyżką to 1810 pkt.
Słabe zakończenie wtorkowego handlu za oceanem doprowadziło do spadków na otwarciu handlu. Kontrakty startowały na 1782 pkt. Poranna część sesji przyniosła pogłębienie spadku do 1773 pkt. Zniżka pozostawiła nieprzyjemne wrażenie, ponieważ wraz z nią rosła liczba otwartych pozycji, a indeks szedł dokładnie w odwrotną stronę. Jednak tym razem skończyło się tylko na strachu. Przecenę zatrzymał dołek z poprzedniego dnia (1774 pkt).
Po południu kontrakty zaczęły odrabiać straty mozolnie wspinając się za indeksem, który wybiły do góry znajome „koszykowe” zlecenia kupna od arbitrażystów. Futures doszły do 1785 pkt i w tym momencie handel stanął w wyniku awarii. Godzinna przerwa jeszcze bardziej rozleniwiła graczy. Do końca sesji na rynku już niewiele się działo. Zamknięcie nastąpiło na 1782 pkt.