Rynek długu firm czeka na oferty

Krzysztof Grudzień, dyrektor ds. instrumentów dłużnych w Quercus TFI
opublikowano: 18-09-2019, 22:00

Po pierwszym półroczu, którego szczególnie końcówka okazała się dobra dla rynku obligacji korporacyjnych dzięki wysypowi emisji przedstawicieli branż „zweryfikowanych” (takich jak energetyka, wydobycie, handel detaliczny, deweloperzy oraz spółki wierzytelnościowe), mieliśmy do czynienia z ewidentnym wakacyjnym marazmem.

W sierpniu jedynie lider branży wierzytelnościowej Kruk uplasował emisję o niezbyt dużej wartości (25 mln zł). We wrześniu nieśmiało zaczynają się pojawiać kolejne większe oferty na rynku pierwotnym. Ciekawą emisją zapewne będzie zapowiadana przez LPP oferta 5-letnich obligacji o wartości 300 mln zł. Spółka dawno nie była widziana w roli emitenta obligacji, a ekspozycja inwestorów na branżę jest z pewnością niezbyt duża, zbudowana głównie przez instrumenty takich podmiotów, jak CCC oraz Dino Polska. Pozostaje pytanie, jak rynek wyceni instrument o dosyć długim terminie zapadalności.

Z branży deweloperskiej (która tradycyjnie jest jedną z najbardziej aktywnych na tym rynku) zapowiada się emisja spółki Atal o wartości do 100 mln zł. W tym przypadku inwestorzy będą mogli kupić krótsze instrumenty, bo o 2-letnim terminie do wykupu. Natomiast polskie banki, które do tej pory były aktywnymi graczami, nie zapowiadają na razie nowych emisji. Prawdopodobnie jest to związane z gorszym sentymentem do branży wraz z ryzykiem, jakim pozostaje nieuregulowana kwestia kredytów frankowych i wyrokiem TSUE w tej sprawie. Jedynie Alior Bank ustanowił program emisji o wartości 5 mld zł, który ma umożliwić plasowanie instrumentów w niedalekiej przyszłości.

Patrząc na strukturę aktywów funduszy inwestycyjnych i konsekwentnie zainteresowanie funduszami dłużnymi, można zakładać, że rynek byłby skłonny uczestniczyć w większej liczbie ofert na rynku pierwotnym. Wyłączone będą z tego OFE ze względu na planowane zmiany w systemie. W naszej ocenie w tej sytuacji zyskają emitenci o niższym ryzyku kredytowym i dobrej opinii wśród inwestorów. Z kolei emitenci, którzy mieli w ostatnich miesiącach utrudniony dostęp do rynku, zaczęli w wielu przypadkach istotnie ograniczać swoje zadłużenie, obniżając ryzyko kredytowe. Jest to z pewnością pozytywny efekt dla wszystkich uczestników rynku, który wyraźnie się porządkuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Grudzień, dyrektor ds. instrumentów dłużnych w Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu