Rywale podgryzą GPW

Platformy MTF sondują polski rynek. Szansy na przełamanie monopolu GPW upatrują w dużo niższych opłatach i… systemie UTP

Coraz bliższy ziszczenia się jest jeden z czynników ryzyka opisanych przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) w prospekcie emisyjnym związanym z upublicznieniem spółki. Chodzi o stworzenie alternatywnej dla GPW platformy obrotu notowanymi na niej akcjami — tzw.

MTF (multilateral trading facilities). Rynek sondował już Turquoise, drugi co do wielkości operator platform MTF w Europie, kontrolowany przez giełdę londyńską. Za poważną uznano też propozycję węgierskiego Quote MTF, który z brytyjskim partnerem i lokalnymi brokerami szykuje się do zburzenia monopolu giełdy w Madrycie. Sposób na to ma prosty: agresywna strategia cenowa. Czy tak będzie też w Warszawie?

— Quote MTF nie był ostatni, ale byli najbardziej konkretni. Nie było to jednorazowe spotkanie, tylko dialog, który toczył się przez jakiś czas. Rozmowy zawiesiliśmy około dwóch miesięcy temu, ze względu na konieczność skoncentrowania się na wdrożeniu UTP [nowy system transakcyjny GPW — red.] — informuje przedstawiciel jednego z brokerów, zastrzegając anonimowość.

Podatny grunt

Tamas Madlena, dyrektor zarządzający Quote MTF, oraz Christian Bower, dyrektor handlowy, nie chcieli komentować planów ekspansji w Polsce. Na Węgry wskazuje natomiast Piotr Wiśniewski, były wiceprezes Centralnej Tabeli Ofert (CeTO) i BondSpot.

— W Czechach i na Węgrzech takie platformy już działają, tymczasem w Polsce nie, a rynek jest tu znacznie głębszy, jest też zdecydowanie więcej inwestorów. Z tego, co wiem, taki sondaż zainteresowania ze strony MTF się odbył, ale konkretów na razie nie widać. Jednak trudno sobie wyobrazić, by domy maklerskie nie chciały mieć alternatywy — mówi Piotr Wiśniewski.

Osoby wywodzące się z CeTO wymienia się jako trzeci ośrodek dążący do uruchomienia MTF. Ma to być lokalne przedsięwzięcie bazujące na pozyskanej za granicą technologii. Przedstawiciele biur maklerskich, z którymi się kontaktowaliśmy, są jednak najbardziej zdystansowani wobec tej propozycji. Interesuje ich operator, który działa już na innych rynkach.

Liczy się cena

Temat uruchomienia platformy MTF wraca co jakiś czas, zwłaszcza na tle sporów o wysokości opłat pobieranych przez GPW od brokerów. Z prezentacji Quote MTF, do jakiej dotarliśmy, wynika, że prowizja od handlu akcjami miała wynosić 0,0014 proc. To 24 razy mniej, niż wynosi podstawowa prowizja GPW, i 7 razy mniej, niż GPW oczekuje przy największych zleceniach. Do tego GPW mimochodem ułatwiła zaistnienie konkurencji. Systemy informatyczne biur maklerskich współpracujące z Warsetem wymagały dużych nakładów, by mogły współpracować z innymi platformami transakcyjnymi. By komunikować się z UTP, wielu brokerów kupiło jednak nowe, zagraniczne oprogramowanie, które bez problemu można podłączyć zarówno do UTP, jak i innej platformy transakcyjnej.

— Ruch w kwestii MTF zacznie się po 15 kwietnia, czyli po uruchomieniu UTP. Pieniądze na inwestycje w IT będą już wydane, powróci natomiast temat kosztów obsługi przez GPW. Sprawa może nabrać dużego przyspieszenia — uważa szef jednego z biur maklerskich. Co to oznacza dla GPW, trudno prognozować. Przez BATS Chi-X, największą platformę MTF w Europie, przechodzi niemal jedna piąta handlu akcjami w Europie. Z drugiej strony jest to właściwie jedyna platforma, która swoją wielkością dorównuje tradycyjnym giełdom (patrz wykres).

Granica szczęścia

MTF to platformy idealne dla dużych transakcji. Znacznie obniżają ich koszt.

— Jeśli ktoś będzie mógł płacić siedem razy mniej niż obecnie, to przecież nie będzie się długo zastanawiał — rzuca przedstawiciel domu maklerskiego, zastrzegając anonimowość. Sukces platformy MTF w Polsce zależy jednak nie tyle od wysokości prowizji, ile od liczby brokerów i ich klientów, którzy zaczną handlować na nowym rynku.

— Podstawową kwestią jest płynność. Co z tego, że będą niższe prowizje, jeśli nie będzie ofert kupna i sprzedaży. A na razie płynność jest na GPW — zwraca uwagę Konrad Makowiecki z KBC Securities NV, oddział w Polsce. Granica jest jednak płynna.

— Jeśli na MTF przejdą zlecenia z kilkunastu największych spółek, generowane przez inwestorów instytucjonalnych, płynność na GPW spadnie. To zaś może przesunąć na MTF kolejnych dużych inwestorów. Na GPW zostaną wtedy głównie zlecenia inwestorów indywidualnych — prognozuje przedstawiciel branży. Na drobnych graczy przypada jedna piąta obrotów na GPW, które w pierwszym półroczu wyniosły w sumie prawie 200 mld zł.

Kupowanie rywali

Kiedyś istniały już dwie platformy obrotu polskimi akcjami. Pięć lat po uruchomieniu GPW powstała Centralna Tabela Ofert (CeTO). Jej inicjatorami było 20 banków i biur maklerskich. Wedle pierwotnych założeń miała służyć do handlu akcjami przedsiębiorstw zakwalifikowanych do Programu Powszechnej Prywatyzacji (PPP), którego konsekwencją było powstanie narodowych Funduszy inwestycyjnych. Pomysł jednak nie wypalił. Zamiast firm z PPP na CeTO zaczęły pojawiać się podmioty prywatne. Ze względu na niską płynność szybko zresztą przechodziły na duża giełdę. W grupie tej były m.in. Ster-Projekt (obecnie część Asseco Poland) i Macrosoft (dzisiejszy Macrologic). Sama GPW kupiła zaś w końcu CeTO. Podobnie postąpiła giełda w Londynie, która przejęła Turquoise, operatora platformy MTF. [KA]

OKIEM ANALITYKA

Krok do budowy centrum regionalnego

MACIEJ BOBROWSKI

dyrektor wydziału analiz i informacji Domu Maklerskiego BDM

Jeśli Warszawa aspiruje do bycia regionalnym centrum finansowym, to jest nieuniknione, że prędzej czy później pojawi się jakaś alternatywna do GPW platforma obrotu. Jej wpływ na wyniki giełdy trudno jednak szacować nie widząc konkretnej oferty dla biur maklerskich. Warto jednak zauważyć, że konkurencja w dłuższym terminie dobrze robi rynkowi. Platforma MTF może zaś przyciągnąć kolejnych inwestorów zagranicznych i stać się kolejną cegiełką budująca wartość Warszawy jako rynku o znaczeniu regionalnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński, Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rywale podgryzą GPW