Rząd związał ręce bankierom

Plany ekipy Beaty Szydło rodzą niepewność, na czym cierpi rynek fuzji i przejęć — twierdzą eksperci. Spodziewają się wzmocnienia roli polskiego kapitału

Giełda leci na łeb na szyję, zagraniczna prasa nie zostawia na rządzie Beaty Szydło suchej nitki, a inwestorzy z Londynu i Nowego Jorku nerwowo dopytują się o plany zwiększenia deficytu budżetowego. Niepewność związana ze zmianą ekipy rządowej wpłynie też na rynek fuzji i przejęć (M&A).

LEPSZY RYDZ:
Zobacz więcej

LEPSZY RYDZ:

Rothschild, którego warszawskim biurem kieruje Jacek Chwedoruk, nastawia się na doradzanie przy dużych transakcjach M&A.Coraz częściej jednak można go spotkać także przy mniejszych przejęciach, których na rynku jest najwięcej. Marek Wiśniewski

— Rynki spodziewają się szybkiego tempa realizacji przedwyborczych zapowiedzi PiS. To rodzi dużą niepewność, która mrozi wszelkie transakcje — mówi Jacek Chwedoruk, zarządzający warszawskim biurem Rothschilda.

Męskie decyzje

Pierwsza połowa roku była obiecująca dla rynku M&A — zaczęło się od sprzedaży TVN. Inwestorzy wstrzymali jednak oddech na czas wyborów parlamentarnych i do dziś nie palą się do transakcji — trudno o racjonalną wycenę banków czy sieci handlowych, gdy jednym i drugim grozi opodatkowanie. Sytuacja w Polsce ostro kontrastuje z boomem na rynkach światowych w obszarze fuzji i przejęć.

— Transakcje M&A wymagają długich negocjacji, przygotowań i stabilności. Nie powinno zatem dziwić, że ich wolumen w Polsce w 2015 był raczej ograniczony. Nie spodziewam się, aby pierwsza połowa 2016 r. była znacząco lepsza. Sprzedający i kupujący będą musieli znaleźć nowy poziom równowagi cenowej i przewidywalności, biorąc pod uwagę uwarunkowania makropolityczne — mówi Artur Tomala, odpowiadający za bankowość inwestycyjną Goldmana Sachsa w Polsce.

— Transakcjom nie sprzyja niepewność regulacyjna. Im szybciej pojawią się ostateczne decyzje w kluczowych sprawach, tym szybciej ożywi się rynek M&A — uważa Marek Sawicki, partner w warszawskiej kancelarii CMS.

Flaga biało-czerwona

Większość naszych rozmówców spodziewa się ożywienia na rynku fuzji i przejęć w przyszłym roku.

— Myślę, że wartość M&A w 2016 r. może być większa niż w 2015, ponieważ wielu inwestorów zagranicznych będzie próbowało wyjść z rynku. Do odwrotu szykuje się kilka znaczących podmiotów finansowych, telekomunikacyjnych, nieruchomościowych i energetycznych. Wszystkie te transakcje będą stosunkowo duże — mówi Lejb Fogelman, partner kancelarii Greenberg Traurig. Jacek Chwedoruk również spodziewa się ucieczki inwestorów polskich i zagranicznych.

— Tak było w początkowej fazie kryzysu na Węgrzech i w Grecji, gdy pogorszyły się warunki działania. To szansa na interesujące transakcje dla firm private equity — mówi zarządzający warszawskim biurem Rothschilda. Zdaniem Jacka Radziwilskiego, CEO Pekao Investment Banking, wartość rynku M&A jest determinowana przez pojedyncze, duże transakcje, takie jak sprzedaż Polkomtela w 2010 r.

— Jeżeli dojdzie do sprzedaży P4, operatora sieci Play, wartość transakcji M&A może być w 2016 r. większa niż w 2015. Dodatkowo sprzedaż P4 może zmienić cały krajobraz rynku TMT w Polsce, co doprowadzi do wielu mniejszych transakcji — mówi ekspert z Pekao.

Akcentowanie przez rząd roli polskiego kapitału to dość oczywista wskazówka, że to on może dominować po stronie kupujących. Byłaby to duża zmiana, bo do tej pory rynkowi M&A nadawali ton zagraniczni gracze. Teraz coraz więcej mówi się o akwizycjach BGK, PKO czy PZU.

— Wbrew wielu opiniom, mobilizacja polskiego kapitału przy wsparciu rządu może zaowocować znacznym wzrostem wolumenu transakcji M&A. Nastąpi to jednak raczej pod koniec 2016 r. lub w pierwszej połowie 2017 — mówi Artur Tomala.

Beniaminek M&A

Novator i grecka Olympia, właściciele Playa, w październiku rozpoczęli proces wyboru banków do pomocy w refinansowaniu zadłużenia lub zbyciu akcji. Wyceniana na 7-8 mld zł spółka przyciągnęła uwagę rynku. Transakcja miała się zakończyć w pierwszej połowie 2016 r., jednak doradcy wciąż nie zostali wybrani. Większość naszych rozmówców spodziewa się, że właściciele operatora zdecydują się na razie na refinansowanie długu, a o sprzedaży akcji pomyślą w kolejnym etapie. To może oznaczać zaproszenie inwestorów do transakcji w przyszłym roku lub za dwa lata. Novatorowi zegar wprawdzie tyka — mija okres, po którym fundusz zwykle wychodzi z inwestycji. Play jednak wciąż rośnie, na przekór rynkowi.

Beniaminek M&A

Novator i grecka Olympia, właściciele Playa, w październiku rozpoczęli proces wyboru banków do pomocy w refinansowaniu zadłużenia lub zbyciu akcji. Wyceniana na 7-8 mld zł spółka przyciągnęła uwagę rynku. Transakcja miała się zakończyć w pierwszej połowie 2016 r., jednak doradcy wciąż nie zostali wybrani. Większość naszych rozmówców spodziewa się, że właściciele operatora zdecydują się na razie na refinansowanie długu, a o sprzedaży akcji pomyślą w kolejnym etapie. To może oznaczać zaproszenie inwestorów do transakcji w przyszłym roku lub za dwa lata. Novatorowi zegar wprawdzie tyka — mija okres, po którym fundusz zwykle wychodzi z inwestycji. Play jednak wciąż rośnie, na przekór rynkowi.

220 Tyle było, według danych Navigator Capital, transakcji M&A w Polsce w 2015 r. (do 10 grudnia)…

150 …a tyle w 2014 r.

220 Tyle było, według danych Navigator Capital, transakcji M&A w Polsce w 2015 r. (do 10 grudnia)…

150 …a tyle w 2014 r.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rząd związał ręce bankierom