Samorządzie, dopłać

  • Tadeusz Markiewicz
29-05-2016, 22:00

Sondaż Aż 73 proc. ankietowanych chce, by lokalne władze partycypowały w świadczeniach medycznych

Pomysł resortu zdrowia, by samorządy mogły dopłacać z własnej kasy do publicznego leczenia, wzburzył krew w żyłach samorządowców. — Ministerstwo Zdrowia uznało, że najprostszym sposobem zmniejszenia problemów z żądaniami pełnego finansowania świadczeń gwarantowanych jest wplątanie jednostek samorządu w to finansowanie — uważa Grzegorz P. Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich.

— Samorządy od lat wspierają szpitale i co roku apelują o adekwatne do potrzeb pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Bezskutecznie. Jest za to pomysł przerzucenia na nie kolejnych zadań i wykupywania przez nie świadczeń zdrowotnych. Może niektóre bogate samorządy będą w stanie temu sprostać. Co jednak z tymi, którym już dziś brakuje na wszystko pieniędzy? Czy ich mieszkańcy będą pacjentami drugiej kategorii? — pyta retorycznie Adam Struzik, marszałek Mazowsza.

Vox populi, vox dei

Jak informuje Grzegorz P. Kubalski, projekt już zatwierdził Komitet Stały Rady Ministrów. Samorządowcy zaopiniowali go negatywnie — mimo że chodzi nie o obowiązek finansowania świadczeń, lecz o taką możliwość. Ryzyko odrzucenia takiego finansowania jest ryzykowne z politycznego punktu widzenia. Okazuje się, że Kowalski z zadowoleniem przyjął rządowe propozycje. W ubiegłym tygodniu firma badawcza IQS przeprowadziła dla „PB” ogólnopolski sondaż, z którego wynika, że aż 73 proc. ankietowanych życzyłoby sobie współfinansowania świadczeń leczniczych przez lokalne władze. Pomysł ten popiera aż 77 proc. kobiet i 68 proc. mężczyzn. Największą akceptację znajduje w grupie 15-24-latków (80 proc.), osób z podstawowym i zasadniczym wykształceniem (80 proc.) i w miastach liczących od 50 do 199 tys. mieszkańców.

— Szpital powiatowy jest blisko, a NFZ i Ministerstwo Zdrowia — daleko, więc łatwiej domagać się pokrycia oczekiwanych świadczeń przez podmiot lokalny. A wtedy w budżecie centralnym zostanie więcej pieniędzy. Pytanie tylko, na co zostaną przeznaczone — bo chyba nie na szpitale powiatowe — komentuje Grzegorz P. Kubalski.

To nie Kana Galilejska

Magdalena Flisykowska, która trzyma w pieczy finanse Torunia, jako skarbnik nie jest zwolennikiem ministerialnego rozwiązaNia. Przypomina, że budżet miasta nie jest z gumy i zwiększenie wydatków na świadczenia medyczne spowoduje zredukowanie inwestycji. Jej zdaniem, najpierw przydałby się generalny remont systemu świadczeń zdrowotnych. Dopiero potem można dyskutować o dopłatach samorządu.

— Nie mam innego źródła finansowania jak podatki lokalne. Z definicji powinny trafiać do mieszkańców miasta. W przypadku szpitali sprawa nie jest oczywista. Mają obowiązek przyjąć pacjenta także spoza Torunia. Wtedy jednak podatki nie będą adresowane lokalnie — zauważa Magdalena Flisykowska. Według niej, należałoby też umożliwić publicznym szpitalom odpłatne przyjmowanie pacjentów. Podobnie uważa Grzegorz P. Kubalski. — Co stoi na przeszkodzie, by w podmiotach leczniczych mających kontrakt z NFZ możliwe było odpłatne udzielanie świadczeń gwarantowanych ponad przyznany limit. Jeśli po jego wyczerpaniu pacjent może mieć szansę na świadczenie, jeśli mu gmina czy powiat za to zapłacą, to dlaczego nie może sam zapłacić — jeśli ma takie możliwości. Skorzystają na tym wszyscy — pacjent, bo będzie leczony, podmiot leczniczy, bo ma dodatkowe pieniądze, inni oczekujący — bo w przyszłym roku nie zajmę części puli przyznanej w ramach limitu. Takiej zmiany jednak próżno w nowelizacji szukać — opisuje na łamach internetowego „Warto wiedzieć” ekspert Związku Powiatów Polskich.

— Czy my mieszkamy w Kanie Galilejskiej? Budżety samorządów tego nie wytrzymają. Kwota wolna, finansowanie podręczników, świadczenia zdrowotne — znów mamy coraz więcej obowiązków i perspektywę zmniejszenia dochodów — podsumowuje samorządowiec, który zastrzega anonimowość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Samorządzie, dopłać