Sanwil zerka na meble

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2008-10-27 00:00

Giełda Nie wyszło w Hiszpanii, nie wyszło na Wyspach Brytyjskich. Ale prezes się nie poddaje i ciągle liczy, że uda się coś przejąć.

Giełda Nie wyszło w Hiszpanii, nie wyszło na Wyspach Brytyjskich. Ale prezes się nie poddaje i ciągle liczy, że uda się coś przejąć.

Wykruszają się kolejni kandydaci, których miał przejąć przemyski producent sztucznej skóry (tzw. skaj). Kilka tygodni temu Sanwil poinformował, że nie podobają mu się warunki przedstawione przez właścicieli hiszpańskiego Rosicha. Teraz wycofał się z projektu kupna spółki z Wielkiej Brytanii (tu nazwy nie ujawniano).

— Ten podmiot pracuje głównie na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego, a wiadomo, że ten sektor jest obecnie w kiepskiej kondycji. Poza tym przeprowadzone due diligence potwierdziło nieopłacalność tego przedsięwzięcia — tłumaczy Jacek Rudnicki, prezes przemyskiej firmy.

Sanwil ciągle ma ponad 50 mln zł zebranych kilka miesięcy temu z emisji akcji. Cel podwyższenia kapitału był jasno sprecyzowany — akwizycje. Czy na skutek dotychczasowych niepowodzeń wchodzi w grę zwrot pieniędzy akcjonariuszom w postaci dywidendy czy buy backu?

— W ogóle nie rozważamy takiego rozwiązania. Nie zamierzamy zmieniać celów emisyjnych — zapewnia Jacek Rudnicki.

Dodaje, że nadal rozmawia z kilkoma firmami w sprawie przejęcia.

— W atmosferze kryzysu finansowego trudno prowadzi się takie negocjacje, ale nie poddajemy się — twierdzi prezes.

Sanwil złożył także swoją ofertę na kupno 85 proc. kapitału Sklejki Pisz w przetargu ogłoszonym przez resort skarbu. Po co producentowi skaju przetwórca drzewa?

— Powiedzmy, że chcielibyśmy w naszej firmie postawić drugą nogę w sektorze meblarskim. Sklejka Pisz jest mocno związana z tą branżą. Polska należy do potentatów w produkcji mebli. Chwilowo branża znajduje się w gorszej kondycji, ale wierzymy że to przejściowe zjawisko — tłumaczy Jacek Rudnicki.

Właśnie spadek zamówień od producentów mebli był główną przyczyną 2,66 mln zł straty, jaką Sanwil zanotował w drugim kwartale. Ale podobno jest już lepiej. Pomaga m.in. osłabienie złotego.

Możesz zainteresować się również: