W niedzielnym wywiadzie dla CNBC Bessent powiedział, że w ostatnim czasie „wielu ludzi zmieniło ton negocjacji” i jego skrzynka mailowa „była zapełniona ostatniej nocy mnóstwem nowych ofert i propozycji”.
- Dlatego przed nami bardzo zajęte parę dni – stwierdził.
Odnosząc się do ogłoszonego przez prezydenta Donalda Trumpa rozpoczęcia wysyłania od poniedziałku listów do partnerów handlowych USA z proponowaną wysokością cła amerykański sekretarz handlu podkreślił, że niekoniecznie będą one stanowiły ultimatum.
- To po prostu: dziękujemy, że chcecie handlować ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Witamy was jako partnera handlowego, tu jest wysokość cła, chyba, że chcecie wrócić i próbować negocjować – powiedział Bessent.
Na początku kwietnia prezydent Donald Trump ogłosił wprowadzenie w USA ceł wzajemnych wobec niemal wszystkich partnerów handlowych. Kilka dni później ogłosił jednak opóźnienie wprowadzenia taryf w pełnym wymiarze o trzy miesiące, aby dać czas na negocjacje handlowe. Bessent powiedział w CNBC, że cła ogłoszone na początku kwietnia mogą obowiązywać dopiero od początku sierpnia o ile będzie potrzebny czas na dalsze rozmowy. Zaprzeczył, że oznacza to nowy termin ich wprowadzenia.
