Sektor na fali wzrostu gospodarczego

opublikowano: 27-11-2014, 00:00

Polskie banki skorzystają w najbliższych latach na poprawie koniunktury pod warunkiem, że będą w stanie dostosować się do nowych realiów

Po globalnym kryzysie finansowym sektor bankowy w Europie Środkowej odzyskuje siły, choć ożywienie nie przebiega równomiernie w poszczególnych krajach.

— Jeszcze w zeszłym roku banki z południowej części regionu notowały straty, podczas gdy w Polsce, Czechach i na Słowacji ich rentowność była już przyzwoita — mówi Grzegorz Cimochowski, partner, lider działu doradztwa strategicznego dla sektora instytucji finansowych w Europie Środkowej w Deloitte. Zdaniem eksperta Deloitte i gościa VII Kongresu Bankowości Detalicznej ożywienie w sektorze bankowym nastąpiło przede wszystkim dzięki lepszym perspektywom gospodarczym.

— W tym roku możemy się spodziewać wzrostu PKB w Europie Środkowej do 2,4 proc. z 1,1 proc. na koniec zeszłego roku. W latach 2015-16 będzie to odpowiednio 3,6 proc. — dodaje Grzegorz Cimochowski.

Nadal w czołówce

Według niego w przypadku Polski do 2016 r. wskaźnik wzrostu gospodarczego sięgnie 4,4 proc., dynamicznie rosnąc na fali coraz większej konsumpcji, a także systematycznie pojawiających się nowych inwestycji. Nie znaczy to jednak, że ten wzrost będzie przebiegał bez zakłóceń. Mateusz Szczurek, minister finansów, podczas Kongresu ostrzegał dziennikarzy, że dynamika PKB w III kwartale mogła nie być tak wysoka, jak w I połowie roku. Uspokajał jednak, że wzrost polskiej gospodarki nadal pozwala ją umieścić w czołówce krajów UE. Zdaniem Grzegorza Cimochowskiego polskie banki, mimo że zarabiają więcej na prowizjach i odsetkach, ponoszą także wyższe koszty operacyjne, chociażby w stosunku do konkurentów działających na czeskim rynku.

— W Polsce widoczny jest jednak znaczący wzrost dynamiki na rynku kredytów dla przedsiębiorstw oraz kredytów konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych. Ponadto spadające bezrobocie przy jednoczesnym wzroście gospodarczym wskazuje na kolejny etap ożywienia w segmencie hipotecznym — dodał Grzegorz Cimochowski.

Detal lekarstwem

Juan Pedro Moreno, senior managing director — global banking w firmie konsultingowej Accenture, podkreślał podczas Kongresu, że to właśnie obsługa segmentu detalicznego uchroniła polskie banki przed poważnymi kłopotami w okresie globalnego kryzysu finansowego (więcej w wywiadzie na str. II).

— Polski sektor bankowy ma zdrowe fundamenty i silną bazę kapitałową, które pozwalają na jego stabilny rozwój. Z drugiej jednak strony konieczna jest dalsza poprawa konkurencyjności i dostosowanie działania poszczególnych instytucji do nowych realiów i pojawiających się na rynku trendów — twierdzi Juan Pedro Moreno. Według niego, jednym z bardziej istotnych wyzwań — oprócz zmian technologicznych i szerokiego wdrożenia bankowości mobilnej — są trendy demograficzne. Chodzi o starzenie się społeczeństwa i rosnącą populację seniorów, dla których oferta bankowa musi być inaczej przygotowana niż dla osób młodszych. Ten aspekt ma szczególnie istotne znaczenie, ponieważ w 2050 r. aż 30 proc. polskiego społeczeństwa osiągnie wiek powyżej 65 lat.

— Nie mniej ważne od dopasowania oferty do potrzeb seniorów będzie także odpowiednie sprofilowanie oferty dla kobiet, jako grupy coraz bardziej majętnej, a jednocześnie oczekującej bezpiecznych produktów bankowych — dodaje Juan Pedro Moreno. Przedstawiciele polskiego sektora bankowego przyznawali, że dotychczas na kongresach nie poświęcano zbyt wiele czasu na dyskusje na temat tak odległych trendów. Grzegorz Piwowar, wiceprezes Banku Pekao, skomentował, że na Kongresie rzadko rozmawiano o perspektywie dłuższej niż 2-3 lata. Dlatego konieczne jest wypracowanie nowego modelu biznesowego, uwzględniającego zmieniające się realia i coraz większą konkurencyjność na rynku usług finansowych, o którego część już ubiegają się niebankowe instytucje, głównie telekomy.

— Dobrym przykładem łączenia ofert może być bancassurance i placówki oferujące dostęp do wszystkich usług w jednym miejscu — dodał Grzegorz Piwowar.

Wyzwania na horyzoncie

Grzegorz Piwowar zgodził się, że przed polskim sektorem bankowym pojawiają się nowe wyzwania.

— Oczywiście nie można tutaj pomijać specyficznych dla sektora problemów, jak np. konieczności dopasowania struktury finansowej w odniesieniu do długoterminowej bazy kredytów i jednoczesnego deponowania w bankach oszczędności z myślą o krótszym horyzoncie czasowym — mówił Grzegorz Piwowar.

Jacek Obłękowski, wiceprezes PKO BP, dodał, że coraz pilniejszą potrzebą w dobie wszechobecnej już bankowości mobilnej staje się również konieczność zmian w obsłudze klientów. Dotyczy to szczególnie restrukturyzacji sieci tradycyjnej i zastąpienia jej rozwiązaniami mobilnymi.

— Tu najważniejsza jest wiedza o kliencie i optymalne dopasowanie oferty — podkreślał Jacek Obłękowski.

Big Data ma znaczenie

Ponad 73 proc. przedstawicieli kadry zarządzającej banków z całego świata przyznaje, że technologia Big Data stanowi kluczowy punkt rozwoju ich przedsiębiorstw — wynika z globalnego badania „Big Success with Big Data” firmy konsultingowej Accenture. Aż 96 proc. przedstawicieli banków jest usatysfakcjonowanych inwestycjami w tym zakresie, w tym 62 proc. wyraża wielkie zadowolenie z efektów tego wdrożenia. Bankowcy w technologii Big Data cenią unikalne możliwości oraz różnorodność jej zastosowań. Do głównych dziedzin wykorzystania technologii należą między innymi połączenie różnych zbiorów danych (67 proc.), poprawa relacji z klientem (63 proc.) oraz analiza konsumenta (60 proc.). Implementacja technologii Big Data prowadzi do osiągania przez banki wymiernych rezultatów. Dla 40 proc. przebadanych banków, które wdrożyły tę technologię, stanowi ona istotny element ich przewagi konkurencyjnej, co jest wynikiem znacząco lepszym niż w przypadku przedstawicieli wszystkich branż (29 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu