Selvita i Ryvu staną w dwóch domach

opublikowano: 30-09-2019, 22:00

Biotechnologiczna spółka już wkrótce podzieli się na dwie części. Ma jej to ułatwić pozyskanie inwestorów, akwizycje i rozwój leków

W życiu przychodzi taki moment, kiedy trzeba się wyprowadzić na swoje. Giełdowa Selvita przez ponad dekadę łączyła w jednym organizmie dwie duże gałęzie działalności: samodzielne poszukiwanie leków i prowadzenie badań kontraktowych na zlecenie innych firm. Inwestorzy z roku na rok doceniali ją coraz bardziej — w ubiegłorocznym rankingu Giełdowa Spółka Roku zajęła drugie miejsce w zestawieniu głównym i pierwsze w kategorii „innowacyjność produktów i usług”. Dni Selvity w takim kształcie na giełdzie są policzone. W ubiegłym tygodniu tłumnie obecni na walnym zgromadzeniu akcjonariusze zgodzili się, by część usługowa została wydzielona do nowej spółki, która będzie docelowo działać pod szyldem Selvita. Część badawcza zmieni nazwę na Ryvu Therapeutics. Obie będą notowane na GPW.

Kierowana przez Pawła Przewięźlikowskiego Selvita zadebiutowała na rynku
NewConnect w 2011 r., zbierając od inwestorów niespełna 15 mln zł za 25,8 proc.
akcji. Teraz spółka jest wyceniana na prawie 950 mln zł, a pakiet prezesa jest
wart 300 mln zł.
Zobacz więcej

GIEŁDOWA DROGA:

Kierowana przez Pawła Przewięźlikowskiego Selvita zadebiutowała na rynku NewConnect w 2011 r., zbierając od inwestorów niespełna 15 mln zł za 25,8 proc. akcji. Teraz spółka jest wyceniana na prawie 950 mln zł, a pakiet prezesa jest wart 300 mln zł. Fot. WM

— Liczymy na to, że do podziału formalnie dojdzie na początku października. Funkcjonujemy już jako osobne organizmy, a w przyszłym roku Ryvu przeprowadzi się do budowanego właśnie centrum badawczo-rozwojowego, zwalniając części usługowej powierzchnię i umożliwiając jej zwiększenie zatrudnienia oraz rozszerzenie działalności — mówi Paweł Przewięźlikowski, prezes i główny akcjonariusz Selvity, który będzie kierował Ryvu.

Uwolnienie potencjału

Podział uzasadniano przede wszystkim tym, że dla inwestorów — zwłaszcza zagranicznych — łączenie biznesu badawczego i usługowego w jednej spółce utrudnia jej wycenę.

— Działalność usługowa ma klarowne i przewidywalne przepływy pieniężne, a jednocześnie standardowo działa przy wyższym poziomie zadłużenia — jako taka jest bardziej atrakcyjna dla typowych inwestorów finansowych. Część badawcza natomiast ma gotówkę, ale do wyceny jej potencjału potrzebna jest specjalistyczna wiedza biotechnologiczna. W ostatnich miesiącach prowadziliśmy rozmowy z wieloma potencjalnymi inwestorami zagranicznymi, przedstawiając im obie spółki — tłumaczy Paweł Przewięźlikowski.

Część usługowa po podziale może stać się aktywnym graczem na rynku fuzji i przejęć.

— Rozglądamy się już za celami akwizycyjnymi w Polsce i Europie — zarówno w jej wschodniej części, jak zachodniej. W Europie Wschodniej dzięki akwizycjom możemy zwiększyć skalę, natomiast na Zachodzie możemy pozyskać nowe, uzupełniające portfolio usług, kompetencje oraz rozpoznawalne marki. Nie jesteśmy w stanie licytować się z dużymi graczami, ale możemy np. przejąć firmy z problemami operacyjnymi, których koszty zredukujemy dzięki backoffice’owi w Polsce — mówi Paweł Przewięźlikowski.

Podział powinien ułatwić obu spółkom pozyskiwanie kapitału od inwestorów. Na razie jednak przedstawiciele spółki nie mówią o żadnych konkretnych planach emisyjnych.

Rozszerzenie badań

Część badawcza tymczasem w optymistycznym scenariuszu będzie w stanie wprowadzić pierwsze nowe leki na rynek w 2023 r. Na razie dwie opracowane przez nią cząsteczki są w pierwszej fazie badań klinicznych. Prawa do pierwszej, mającej służyć w terapii ostrej białaczki szpikowej cząsteczki SEL24/MEN1703, już w 2017 r. kupiła włoska grupa Menarini, która odpowiada teraz za prowadzenie badań.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Do końca maja cząsteczkę podano 22 pacjentom podczas badań klinicznych w USA i nie osiągnięto do tego czasu maksymalnego dopuszczalnego poziomu toksyczności. Menarini planuje rozszerzenie badania nawet na 40 ośrodków w USA i Unii Europejskiej. Więcej informacji będziemy mogli podać prawdopodobnie w listopadzie — mówi Paweł Przewięźlikowski.

Tymczasem cząsteczkę SEL120, która również ma być wykorzystywana w terapii białaczki, pierwszemu pacjentowi podano na początku września. Ze sprzedażą praw do niej Ryvu spieszyć się nie zamierza.

— Do końca tego roku chcemy prowadzić badania w pięciu ośrodkach klinicznych. Pierwsza faza powinna zostać zamknięta do końca przyszłego roku. Badania przedkliniczne pochłonęły około 20 mln zł, tyle samo zostanie wydane w przyszłym roku, z czego 5 mln zł zapewni Leukemia and Lymphoma Society — mówi przyszły prezes Ryvu.

Spółka liczy też na to, że wkrótce uda jej się wyłonić kolejnego kandydata do badań klinicznych.

— Najbliżej tego jest opracowany przez nas antagonista receptorów adenozynowych. W uproszczeniu chodzi o to, że takie receptory w otoczeniu guza oślepiają układ odpornościowy człowieka i utrudniają mu walkę z nowotworem. Antagonista hamuje ich aktywność, pozwalając organizmowi na zwalczenie guza — tłumaczy Paweł Przewięźlikowski.

Nad podobnymi antagonistami pracuje kilka innych firm biotechnologicznych, m.in. AstraZeneca, Arcus Biosciences i belgijski Iteos, który w ubiegłym roku zebrał od inwestorów 75 mln USD finansowania.

— Rozwój Ryvu i koncentracja wyłącznie na badaniach ma pozwolić na przyspieszenie procesów i przełożyć się wprost na wyniki oraz wartość projektów lekowych. Doprowadzenie SEL24 do fazy badań klinicznych zajęło nam osiem lat. Dzisiaj bylibyśmy w stanie zrobić to w pięć — mówi Paweł Przewięźlikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu