Siatkarze pójdą olimpijską ścieżką

opublikowano: 27-02-2013, 00:00

Mecz na Stadionie Narodowym, tłumy kibiców i globalna promocja — tak mają wyglądać siatkarskie mistrzostwa świata w 2014 r.

Dzięki medialnemu potencjałowi siatkówki i Stadionu Narodowego Polska będzie miała większe szanse na organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 r. — takiego zdania jest Michael Payne, były wieloletni szef marketingu w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim.

Promocyjna machina przed rozpoczynającymi się w Polsce za półtora roku Mistrzostwami Świata w siatkówce mężczyzn właśnie ruszyła, a Brytyjczyk, który zjadł zęby na efektownym opakowywaniu największych sportowych wydarzeń, ma być w niej ważnym trybem — Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) ściągnęła go do pracy nad globalnym marketingiem dyscypliny.

— Siatkówka po igrzyskach w Londynie jest na fali wznoszącej — zawody przyciągały bardzo dużo kibiców, zwłaszcza turniej w siatkówce plażowej. Zainteresowanie będzie wzrastać po drodze do igrzysk w Rio de Janeiro, więc turniej w Polsce zorganizowany zostanie w idealnym momencie. Dodatkowo będzie to jedna z największych imprez w ostatnich miesiącach przed wyborem gospodarza igrzysk w 2022 r., więc sprawnie wypromowany turniej może przechylićszalę w MKOl — zwłaszcza że w walce nie będą liczyć się miasta amerykańskie i azjatyckie — ocenia Michael Payne.

Najlepsi siatkarze na świecie mają walczyć o złoto we wrześniu przyszłego roku w halach w Bydgoszczy, Sopocie, Katowicach, Łodzi, Krakowie i we Wrocławiu. Michael Payne nie ma jednak wątpliwości — kluczem do sukcesu turnieju będzie Warszawa.

— Polska nie musi się już martwić o infrastrukturę i kwestie organizacyjne, problemem jest teraz pokazanie turniejowej atmosfery na świecie. Mecz otwarcia na zadaszonym Stadionie Narodowym — przy największej publiczności w historii dyscypliny — na pewno przyciągnąłby globalną uwagę — uważa Michael Payne. Choć organizacja jakiegokolwiek meczu na warszawskim obiekcie (mieszczącym ponad 58 tys. kibiców) nie jest jeszcze przesądzona, ale pomysł od kilku miesięcy forsuje Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej i wiceprezydent ds. marketingu w FIVB.

— Siatkówka to jedyna dyscyplina sportu, w której odgrywamy czołową rolę na świecie — nie tylko dzięki najlepszym zawodnikom, ale także dzięki bardzo dobrej organizacji całego „siatkarskiego” systemu. Teraz przy okazji mistrzostw świata potrzebujemy jednak skoordynowanych działań nie tylko na szczeblu związku, ale też wszystkich miast-organizatorów i strony państwowej — mówi Mirosław Przedpełski.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane