"Realizacji tych założeń jesteśmy pewni, bo prace nad centrami handlowymi, są zakończone lub bardzo zaawansowane. Dalszy horyzont jest trudny do określenia, głównie ze względu na opóźnienia lub odwołania projektów deweloperskich" - powiedział Pachla. Dodał, że problem dotyczy w dużym stopniu np. Rumunii, a Polskę dotknął w minimalnym stopniu.
"Taka sytuacja akurat nas nie martwi, bo może wprawdzie zahamować tempo rozwoju naszej sieci, ale konkurencja znajduje się w takiej samej sytuacji, a nasza pozycja konkurencyjna jest dobra" - powiedział Pachla. Według niego na koniec pierwszego półrocza LPP ma mieć 668 sklepów, z czego 225 sieci "Reserved". Spółka już w listopadzie zapowiedziała, że zmniejszy planowane na pierwszą połowę tego roku inwestycje w rozbudowę sieci. Pierwotne plany rozbudowy sieci zostały zredukowane o połowę.
Pachla poinformował też, że zarząd zaproponuje, żeby nie wypłacać dywidendy z zysku za zeszły rok. Dodał, że firma nie planuje przeprowadzenia w tym roku kolejnej akwizycji.
Pod koniec zeszłego roku LPP sfinalizowało przejęcie spółki Artman i konsolidował jej wyniki za dwa ostatnie miesiące roku.
Narastająco w I-IV kw. 2008 r. grupa LPP miała zysk netto na poziomie 172,4 mln zł wobec 134,7 mln zł w poprzednim roku. Gdyby wyłączyć wpływ Artmana, wynik wyniósłby 161,6 mln zł. Obroty wyniosły odpowiednio 1622,4 mln zł wobec 1274,3 mln zł w 2007 r., a z wyłączeniem Artmana wynik za 2008 r. wyniósłby 1551,9 mln zł.