Spadek produkcji i popytu na miedź

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 03-10-2019, 10:31

Bieżący tydzień na rynku miedzi upływa pod znakiem raczej pesymistycznych nastrojów.

Na początku tygodnia cena miedzi w Stanach Zjednoczonych dynamicznie spadła (podczas wtorkowej sesji nawet do okolic 2,51-2,52 USD za funt, najniższych od miesiąca). Niemniej, w kolejnych dniach cena metalu odbiła w górę i obecnie porusza się powyżej poziomu 2,56-2,57 USD za funt.

Mało wyraziste ruchy notowań miedzi wynikają m.in. z trwających obecnie tygodniowych obchodów święta narodowego w Chinach. Jest to również efekt wyczekiwania na kolejną rundę negocjacji handlowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, która ma mieć miejsce już w kolejnym tygodniu.

Tymczasem z fundamentalnego punktu widzenia, ceny miedzi znajdują się obecnie pod wpływem dwóch równoważących się sił: zniżki podaży oraz spadającego popytu. International Copper Study Group (ICSG) podała w tym tygodniu, że w pierwszej połowie bieżącego roku zarówno wydobycie miedzi z rudy, jak i produkcja miedzi rafinowanej, spadły. Również popyt w tym czasie pozostawał (i nadal pozostaje) słaby, co wynika z pogarszających się wskaźników dotyczących aktywności przemysłu w kluczowych krajach świata.

W przypadku popytu, obawy o jego dalsze spadki wciąż się utrzymują. Tymczasem od strony podażowej, pojawiają się sygnały, że w niektórych krajach będzie ona rosnąć – o znaczącym wzrośnie wydobycia miedzi informowały ostatnio władze Peru. To połączenie sprawia, że perspektywy dla cen miedzi na razie rysują się słabo, z naciskiem na konsolidację cen lub ich spadek. Inną perspektywę najprawdopodobniej mógłby przynieść przełom w rozmowach amerykańsko-chińskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy