Sprzedawca okienek wchodzi na parkiet

opublikowano: 31-01-2013, 00:00

APN Promise, spółka sprzedająca oprogramowanie Microsoftu, zadebiutuje na małym rynku.

Polskiego Microsoftu czy Apple’a pewnie się nie doczekamy, ale polscy przedsiębiorcy potrafią przynajmniej sprzedać to, co wymyślą wielkie koncerny zza oceanu, i zbudować na tym całkiem pokaźny biznes. W przyszłym tygodniu na rynku NewConnect zadebiutuje warszawska spółka APN Promise, czyli jeden z największych w Polsce dystrybutorów produktów Microsoftu, zajmujący się dostawami oprogramowania i usług informatycznych dla przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Na NewConnect planujemy pojawić się w pierwszej dekadzie lutego. Czekamy na potwierdzenie w postaci uchwały zarządu GPW. Rozważymy przejście na główny rynek, ale najpierw chcemy nabrać doświadczenia na małym parkiecie — mówi Piotr Paszczyk, prezes APN Promise.

Spółka przez pierwsze trzy kwartały ubiegłego roku miała 144,57 mln zł przychodów (wzrost o 66 proc. r/r), notując 1,7 mln zł zysku netto. Ten rok — zgodnie z prognozami — ma zakończyć przychodami sięgającymi 228 mln zł i zyskiem netto w wysokości 3,2 mln zł.

— Mamy stabilne przychody, gwarantowane przez 80 wieloletnich umów z prywatnymi firmami i instytucjami publicznymi na dostawę oprogramowania. Poza systemem operacyjnym, który w wielu firmach będzie aktualizowany w tym roku na nowszą wersję, oferujemy pakiety rozwiązań dla przedsiębiorstw, obejmujące zarządzanie infrastrukturą, bezpieczeństwo danych czy komunikację firmową — mówi Piotr Paszczyk.

Prezes APN Promise szacuje, że w Polsce jest około 2,5 tys. średnich i dużych firm czy instytucji, które mogłyby zostać klientami spółki. Dziś 19 proc. jej sprzedaży trafia do sektora bankowego, a 27 proc. do administracji państwowej. — Jest więc pole do zwiększania przychodów w kolejnych latach — mówi Piotr Paszczyk. Największy pakiet akcji spółki — 36,69 proc. — kontroluje fundusz inwestycyjny Secus, o połowę mniej papierów ma w rękach prezes APN Promise, który zapewnia, że „w najbliższym czasie” nie będzie ich sprzedawał. Zgodnie z dokumentem informacyjnym spółka chce tylko w tym roku wydać „ponad 3 mln zł” na przejęcia, niewykluczone więc, że przeprowadzi kolejną emisję.

— Z oferty prywatnej zebraliśmy 1,5 mln zł, które wydamy na akwizycje i rozwój nowych technologii, nie wykluczamy kolejnych emisji akcji. Chcemy nawiązywać współpracę ze spółkami o przychodach rzędu kilkunastu milionów złotych, które uzupełniłyby naszą podstawową działalność. Rozmawiamy z podmiotami nie tylko z Polski, ale też np. z Czech. Jest jednak za wcześnie na ujawnienie szczegółów — mówi Piotr Paszczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu