Czytasz dzięki

Stos kubków w jednym ręku (Z CZEGO ŻYJĄ LUDZIE)

Grzegorz Marynowicz, mambiznes.pl
opublikowano: 18-07-2015, 10:30

Kelnerzy, którzy potrafią przynieść kilka szklanek piwa za jednym razem, to skarb każdego pubu. Specyfika pracy w knajpie powoduje, że nawet najlepszym zdarza się jednak uronić złoty trunek z kufla. Don Idree postanowił ułatwić kelnerom przemierzanie drogi między barem a stolikiem klienta.

Wynalazca stworzył kubek Stack-Cup ze specjalnym uchwytem, który pozwala dołączać do niego kolejne kubki na zasadzie spirali. Powstająca w ten sposób zrównoważona wieża z kubków jest dużo łatwiejsza do przeniesienia. Sprawniej pracujący personel przekłada się na zadowolenie klientów, ale przede wszystkim na wyższą sprzedaż oraz mniejsze straty (koszty). Zaletą pomysłowej rączki jest również fakt, że osoba podająca piwo nie ma kontaktu z kubkiem, dzięki czemu napój dłużej pozostaje schłodzony.   

Stack-Cup

Stack-Cup produkowane z tworzywa sztucznego przeznaczone są do wielokrotnego użytku. Według pomysłodawcy naczynie może być myte maszynowo do 1000 razy. Odbiorcami produktu są puby, firmy cateringowe, a także areny sportowe. Z kubków Stack-Cup piwo spożywali już kibice na stadionach Belgii, Anglii, Francji, Irlandii, Portugalii. Pomysłodawca z dumą podkreśla, że firma od niedawna współpracuje z Realem Madryt. Z kolei węgierski oddział spółki podpisał duży kontrakt z marką Heineken. Kubek z wizerunkiem zawodnika lub innym nadrukiem stanowi atrakcyjny gadżet kolekcjonerski. Jest też wyróżniającym się nośnikiem reklamowym, który przyciąga klientów.

W Polsce za rozwój Stack-Cup odpowiada Krzysztof Pasaman. Założyciela firmy poznał podczas wizyty w Belgii, kiedy jego biznes dopiero raczkował. ― Po kilku miesiącach zaproponował mi współpracę i się zgodziłem. Pochwalę się, że jestem jedną z pierwszych osób na świecie, które wdrażały ten produkt do użytku ― mówi pan Krzysztof. Jedną z barier rozwoju w Polsce jest brak koncesji na sprzedaż piwa na obiektach sportowych. W odróżnieniu od innych krajów mamy w tej materii ogromny „alkoholowy krok” do zrobienia. To w zasadzie stanowi nasz największy problem. Na Zachodzie można spożywać piwo na arenach sportowych, a u nas nie ― dodaje.

Mimo trudności udaje się zdobywać nowych klientów. Teoretycznie konstrukcja uchwytu umożliwia dodawanie nowych kubków bez końca, ale do tej pory rekordziście udało się dostarczyć jednorazowo 25 piw.

Tekst pochodzi z książki "101 niezwykłych pomysłów na biznes".

PRZECZYTAJ INNE TEKSTY Z SERII "Z CZEGO ŻYJĄ LUDZIE">>

Zdobądź książkę „101 niezwykłych pomysłów na biznes”   

Przejrzyj wszystkie odcinki naszego cyklu „Z czego żyją ludzie”, wybierz najlepszy pomysł na zarabianie i prześlij link z krótkim uzasadnieniem na adres konkurs@pb.pl. Wystarczy zaledwie jedno zdanie...

Najciekawsze uzasadnienia nagrodzimy książką. Zastrzegamy, że odpowiemy tylko na e-maile najlepszych. 
   

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Marynowicz, mambiznes.pl

Polecane