W ubiegłym tygodniu prezydent Donald Trump ogłosił cła wzajemne w USA o minimalnej wysokości 10 proc. dla niemal wszystkich krajów świata. W przypadku tych z dużą nadwyżką handlową jest większa, dla importu z Wietnamu sięga 46 proc., Szwajcarii 31 proc., Japonii 24 proc., a Unii Europejskiej 20 proc.
Goolsbee powiedział, że nie jest jasne jak szybko i w jakim stopniu wyższe koszty wynikające z ceł zostaną przerzucone na konsumentów. Nie wiadomo również jak mocno może to skłaniać konsumentów i biznes do ograniczenia wydatków, co spowolniłoby gospodarkę.
- Już to przeszliśmy i dowiedzieliśmy co się dzieje kiedy inflacja wyrwie się spod kontroli – powiedział Goolsbee.
Szef Fed w Chicago nazwał cła Trumpa „negatywnym szokiem podażowym”, na który odpowiedź Fed nie jest wciąż jasna.
- Jest niepokój, że cofnie nas to do tego, od czego przez poprzednie pięć lat desperacko próbowaliśmy uciec – powiedział.
