Sześć pomysłów do portfela

  • Emil Szweda
30-04-2013, 00:00

Ekspert rynku obligacji radzi

Kilku emitentów obligacji zdołało zapewnić sobie refinansowanie zapadających papierów, dzięki czemu inwestycja na krótki termin może okazać się bardzo dochodowa. Licząc na dalszy spadek stóp procentowych, można polować na papiery o stałym kuponie.

Na krótki termin

Marvipol (MVP0613)

— Deweloper uzyskał promesę zawarcia umowy leasingu zwrotnego biurowca przy Prostej, której realizacja powinna zapewnić mu nie mniej niż 60 mln zł w gotówce. Rozmowy o refinansowaniu serii zapadającej na koniec czerwca powinny być dzięki temu ułatwione. Na Catalyst serię można kupić po nominale, ale warto wiedzieć, że są to obligacje zamienne. W razie braku konwersji emitent wypłaci dodatkowe 6 pkt proc. premii przy wykupie. Gra idzie więc o 6 proc. w dwa miesiące. Tyle, ile na lokacie bankowej w dwa lata.

Sco-Pak (SCO0713)

— Sco-Pak poinformował o planach przeprowadzenia emisji obligacji o wartości 62 mln zł, przy czym informacja o jej wynikach może być znana jeszcze w tym tygodniu. W przypadku powodzenia producent tektury i papieru zapewni sobie pieniądze na wykup zapadających w najbliższych trzech miesiącach obligacji. Na Catalyst serię zapadającą w końcówce lipca można było kupić w poniedziałek za 97 proc. nominału. Razem z kuponem (10,99 proc.) daje to 16,1 proc. rocznej rentowności netto (z uwzględnieniem prowizji) lub licząc inaczej prawie 39 zł z zainwestowanego na 88 dni tysiąca złotych.

Kup i trzymaj

Robyg (ROB0415)

— Największą zaletą tej serii jest stałe oprocentowanie w wysokości 8,9 proc. Za papiery trzeba jednak zapłacić 101,8 proc., co daje rentowność brutto niewiele poniżej 7 proc. Warto jednak wziąć poprawkę na dalszy spadek stóp WIBOR sugerowany przez kontrakty FRA (nawet do 2,5 proc. po wakacjach). W takim kontekście 7 proc. rentowności może za kilka miesięcy okazać się księżycową wartością.

Kredyt Inkaso (KR20116)

— Kredyt Inkaso jest jedną z najmniej zlewarowanych firm windykacyjnych notowanych na Catalyst, co nawet

przy niższej od konkurencji dynamice zysków stawia ją w gronie najbezpieczniejszych emitentów. Przy czym wspomnianą serię można kupić po 102,4 proc., co przy oprocentowaniu przewyższającym WIBOR6M o 5,4 proc. daje ok. 8 proc. rentowności brutto — o 1 pkt więcej niż obligacje znacznie bardziej zadłużonego Kruka.

Na mocne nerwy

TimberOne (TBR0713)

— spółka znajduje się w upadłości likwidacyjnej, od dwóch okresów odsetkowych nie płaci odsetek. Ale obligacje mają zasadniczą zaletę — cenę. Można je kupić za 28,5 proc. nominału, a papiery są zabezpieczone hipoteką. Zarząd spółki oceniał, że uda się je spłacić w całości w terminie od sześciu miesięcy do dwóch lat. Daje to szansę na więcej niż potrojenie inwestycji w tym czasie. Nawet jeśli obligacje zostaną spłacone w połowie po czterech latach, to wciąż będzie to ponad 20 proc. zwrotu rocznie.

Wikana (WIK0713)

— udało się Gantowi, Sco-Pak i zapewne uda się Marvipolowi. Jeśli także Wikana zrefinansuje zapadające w lipcu obligacje o wartości 26,25 mln zł, to inwestorzy mogą zarobić 5,3 proc. brutto na inwestycji trwającej 80 dni, nie licząc odsetek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Sześć pomysłów do portfela