Ta historyczna analogia wróży Wall Street rychłą bessę (WYKRES DNIA)

Jeśli podobieństwo ostatnich ponad dwudziestu lat na giełdzie nowojorskiej z okresem 1925-1949 się utrzyma, to niebawem indeks S&P500 wejdzie w bessę, zapowiada bank Stifel.

Od 1871 r. amerykańskie akcje przynosiły po korekcie o inflację średnio 6,8-procentową stopę zwrotu rocznie, jednak jedne okresy stały pod znakiem spokojnych zwyżek, a inne były wyjątkowo burzliwe. Z takim burzliwym okresem naprzemiennych rynków byka i niedźwiedzia (a w gospodarce okresów poprawy koniunktury i deflacji) mamy do czynienia od 1995 r. Struktura fal w obecnej erze nasuwa analogię z latami 1925-1947, zauważają specjaliści banku Stifel Barry Bannister i Jesse Cantor. Wówczas cykl rozpoczął się trwającą 4 lata szaleńczą hossą (hossa lat 1995-2000 trwała o rok dłużej), która wyniosła odtworzony wstecz indeks S&P500 z głęboko poniżej linii trendu do rekordowego przewartościowania.

„Tak jak w 1918 r. zakończyła się I Wojna Światowa i od 1925 r. akcje zaczęły silnie drożeć pośród optymizmu wywołanego nową erą technologii i pokoju, tak w 1989 r. runął mur berliński, a optymizm co do nowej gospodarki zapoczątkował gwałtowną hossę począwszy od 1995 r.” – zauważają w raporcie specjaliści.

W obu przypadkach przewartościowanie zakończyło się pęknięciem bańki, rządzący byli zmuszeni przeciwdziałać wynikającej z kryzysu deflacji, a indeks wchodził w okres głębokich wahań. Dno bess z okresu Wielkiego Kryzysu i tej po pęknięciu bańki internetowej oraz następujących po nich hoss wypadło w obu przypadkach odpowiednio w siódmym i dwunastym roku cyklu (różny charakter miała jednak druga bessa w cyklu – w latach 2007-2009 była krótsza, jednak dużo głębsza niż w okresie 1937-1942).

Jeśli historyczna analogia się utrzyma, to obecna hossa na giełdzie nowojorskiej skończy się podobnie do tej kulminującej w 1946 r. Przy idealnym odwzorowaniu oznaczałoby to szczyt już w ubiegłym roku na wysokości linii historycznego trendu, po czym pośród rosnących napięć międzynarodowych aż do 2019 r. trwałaby ostatnia bessa burzliwego okresu. Dopiero osiągnięcie tego dna rozpoczęłoby długoterminową, nie prowadzącą do bańki, hossę, wynika z analogii.

„W bieżącym roku oczekujemy zwyżek S&P500, w 2018 r. powinno dojść do formowania szczytów, a w pierwszej połowie 2019 r. spadku indeksów o 20-25 proc. Proces dostosowania po kryzysie może potrwać nawet do połowy lat 20.” – napisali specjaliści Stifela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Ta historyczna analogia wróży Wall Street rychłą bessę (WYKRES DNIA)