Czytasz dzięki

TakeTaskowi COVID daje i odbiera

opublikowano: 14-09-2020, 22:00

Dostawca aplikacji Kwarantanna Domowa od marca zdobył już zlecenia Ministerstwa Cyfryzacji za ponad 5 mln zł. Pandemia pokrzyżowała mu jednak plany rozwoju.

Na pierwszy rzut oka TakeTask to typowy przykład spółki, dla której koronawirus był jak manna z nieba. Warszawski start- -up, który w ubiegłym roku miał 1,8 mln zł straty przy 0,96 mln zł przychodów, zaproponował Ministerstwu Cyfryzacji (MC) swoją aplikację, stworzoną pierwotnie z myślą o sieciach handlowych.

Sebastian Starzyński, prezes TakeTasku, cieszy się z umowy z Ministerstwem
Cyfryzacji, wolałby jednak, żeby pandemia w ogóle się nie zdarzyła, bo
spowolniła rozwój start-upu.
Zobacz więcej

COŚ ZA COŚ:

Sebastian Starzyński, prezes TakeTasku, cieszy się z umowy z Ministerstwem Cyfryzacji, wolałby jednak, żeby pandemia w ogóle się nie zdarzyła, bo spowolniła rozwój start-upu. ARC

Rozwiązanie zostało szybko dostosowane do potrzeb kontroli przestrzegania obowiązkowej kwarantanny. Zlecenie, które trafiło do firmy na podstawie przepisów specustawy o COVID-19, początkowo opiewało na 2,7 mln zł. Już z początkiem marca jego wartość wzrosła do 2,9 mln zł, w połowie kwietnia — do 3,3 mln zł, a dwa tygodnie później — do 3,7 mln zł. W czerwcu MC podpisało ze spółka wartą 1,37 mln zł umowę na utrzymanie aplikacji i usługi dodatkowe z terminem obowiązywania do dnia 19 czerwca 2021 r. Łączna wartość umów to już ponad 5 mln zł. Na tym może się nie skończyć.

— Plany w zakresie dalszego utrzymania i rozwoju aplikacji uzależnione będą od rekomendacji Ministerstwa Zdrowia dotyczących sytuacji epidemicznej w kraju i na świecie, od której zależy liczba osób obejmowanych obowiązkową kwarantanną domową — twierdzi biuro prasowe Ministerstwa Cyfryzacji.

Ujemny bilans

TakeTask cieszy się ze zlecenia, ale nie czuje się wygrany. Zdaniem Sebastiana Starzyńskiego, prezesa i największego akcjonariusza, na COVID-19 spółka więcej straciła, niż zyskała.

— Wybuch pandemii przerwał nasze rozmowy z inwestorami na temat kolejnej rundy finansowania. Wszyscy skupili się na tym, by dotychczasowe projekty nie zbankrutowały — mówi Sebastian Starzyński.

Podkreśla, że kontrakt w sektorze publicznym — jak ten z MC — jest neutralny w oczach inwestorów, którzy oceniają wartość start-upu na podstawie zleceń komercyjnych.

— Z punktu widzenia budowania wartości spółki dobrze, że w zaistniałych okolicznościach zdobyliśmy ten kontrakt, ale bylibyśmy teraz znacznie bardziej zaawansowani w rozwoju, gdyby nie pandemia. Na kwiecień mieliśmy zaplanowane globalne testy naszego rozwiązania u kilku klientów. Wszystkie projekty zostały zawieszone na kilka miesięcy, a my większość energii poświęciliśmy na Kwarantannę Domową — tłumaczy prezes TakeTasku.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Grunt to komercja

Dla start-upu bieżące wyniki finansowe są mniej istotne niż tempo pozyskiwania klientów i rozwój produktu.

— Nowi inwestorzy zwracają uwagę na powtarzalne przychody — wskaźnik MRR [monthly recurring revenue — red.]. To on jest wyznacznikiem wartości w szybko rosnących spółkach. W ubiegłym roku nasz MRR wzrósł niemal pięciokrotnie, w tym urośnie ponadtrzykrotnie — mówi Sebastian Starzyński.

Twierdzi, że tempo wzrostu przychodów już przewyższa tempo wzrostu kosztów i w ciągu 2-3 lat spółka powinna osiągnąć próg rentowności.

— Na początku przyszłego roku chcemy osiągnąć 400 tys. zł powtarzalnego miesięcznego obrotu, co pozwoli nam zamknąć kolejną rundę finansowania z inwestorami zagranicznymi. Pieniądze przeznaczymy na rozwój produktu oraz marketing i sprzedaż za granicą — informuje prezes.

Pieniądze na rozwój

Pod koniec sierpnia TakeTask podpisał umowę z akceleratorem Betatron z Hongkongu, w ramach której dostanie 250 tys. USD. Z rundy inwestycyjnej zaplanowanej na pierwsze półrocze 2021 chce pozyskać około 2 mln USD. W ubiegłym roku start-up zdobył 1,6 mln zł kapitału na rozwój w formie pożyczki konwertowalnej. Wśród pożyczkodawców są: fundusz EEC Magenta, który jest akcjonariuszem spółki, japońska spółka Elpsina Veinz (partner firmy w Japonii) i EF Investment. W gronie inwestorów start-upu jest też fundusz Simpact. Sebastian Starzyński zapewnia, że w perspektywie czterech lat żaden akcjonariusz nie zamierza się wycofać.

— Po tym okresie naturalną ścieżką będzie sprzedaż inwestorowi branżowemu. Rozważamy też wejście na jedną z giełd zachodnich, najlepiej w Londynie lub Nowym Jorku, gdyż tam jesteśmy w stanie uzyskać wyższą wycenę — informuje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane