Targi łódzkie powalczą o wystawców

MBE
opublikowano: 05-07-2010, 00:00

Hala targowa planem filmowym? Takie rzeczy tylko w Łodzi. Pomogło Pekao i miasto ruszyło z inwestycją za 39 mln zł.

Hala targowa planem filmowym? Takie rzeczy tylko w Łodzi. Pomogło Pekao i miasto ruszyło z inwestycją za 39 mln zł.

Za 11 miesięcy w Łodzi powstanie nowoczesne centrum konferencyjno-wystawiennicze. Buduje je spółka Międzynarodowe Targi Łódzkie (MTŁ), w 100 proc. należąca do miasta. Inwestycję sfinansuje dzięki emisji obligacji zorganizowanej przez Pekao.

— Spółka realizuje inwestycję przy współudziale miasta. To oznacza, że gdyby nie była w stanie spłacać obligacji, spłatę przejmie miasto — mówi Mirosław Pietrucha, dyrektor generalny MTŁ.

Budowa centrum konferencyjno-wystawienniczego pochłonie 39,7 mln zł netto. Obligacje wyemitowano do kwoty 40 mln zł. W sumie MTŁ w ciągu 15 lat będą musiały spłacić 56,4 mln zł. Spółce udało się też dostać 10 mln zł dofinansowania z RPO woj. łódzkiego.

Prace budowlane ruszyły w czerwcu, a centrum powstanie w pobliżu ul. Piotrkowskiej. W przyszłości sąsiadować będzie z galerią handlową Sukcesja i rewitalizowanymi terenami Politechniki Łódzkiej. Będą w nim organizowane targi, kongresy, konferencje i szkolenia. Pomysłodawcy obiektu nie zapomnieli o filmowych tradycjach Łodzi — w nowoczesnych wnętrzach będzie można kręcić filmy.

— Firmy, które korzystają z infrastruktury MTŁ, były włączone w projektowanie obiektu. Powstanie hali będzie ogromnym krokiem naprzód, ale jeszcze nie pozwoli nam na rywalizację z czołówką polskiego rynku targowego — przyznaje Łukasz Magin.

Głównymi graczami na tym rynku są Poznań i Kielce. Atutem Łodzi jako organizatora targów jest dogodne położenie geograficzne.

— Centrum będzie obiektem wielofunkcyjnym, w którym będą organizowane kongresy, i w tym upatrujemy szans na sukces — mówi Łukasz Magin, wiceprezydent Łodzi.

Liczy też, że nowa hala ściągnie z powrotem do Łodzi targi, które miasto straciło na rzecz Poznania.

Łódzkie centrum wystawiennicze, jako jedyne w Europie, będzie organizować również targi wirtualne.

— To innowacyjny projekt, zakładający połączenie rzeczywistych targów z wirtualnymi, który można by porównać do Second Life. Da to możliwość zwiedzania targów i nawiązywania kontaktów na odległość — tłumaczy Mirosław Pietrucha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu