Tego możemy się nauczyć

Sebastian Ogórek
opublikowano: 29-05-2006, 00:00

Polscy przedsiębiorcy i politycy najczęściej patrzą na oś wschód-zachód, a przecież na północy znajdują się przychylni nam sąsiedzi.

Zaczęło się od współdziałania na rzecz ochrony wód Morza Bałtyckiego. Dzisiejsza współpraca rozwija się m.in. na płaszczyźnie rządowej poprzez Radę Państw Morza Bałtyckiego (RPMB).

— Wspiera ona różne struktury współpracy międzyrządowej, władz lokalnych i samorządowych, a także pozarządowych — mówi Justyna Lewańska z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co pewien czas odbywają się konferencje z udziałem najważniejszych polityków krajów zrzeszonych w RPMB. Kolejne spotkanie rządów RPMB zaplanowane jest na czerwiec tego roku. Ze współpracy bałtyckiej korzysta 175 firm zaliczanych do czołowej „500” największych przedsiębiorstw Europy, jednak mało jest wśród nich firm z Polski.

W naszym kraju działa także Polsko-Szwedzka Izba Gospodarcza, która wspiera rozwój stosunków gospodarczych między oboma krajami. Pomoc dla przedsiębiorców jest świadczona między innymi przy kontaktach z administracją państwową i samorządową obydwu krajów. Członkowie izby spotykają się także na wspólnych śniadaniach biznesowych, seminariach czy szkoleniach, które mają służyć do nawiązywania kontaktów.

Elektroniczna taca

Skandynawia bardzo się zmieniła przez ostatnie dziesięciolecia. Postawiono na rozwój nowych technologii. Szwecja i Finlandia to kraje, które inwestują miliony w komputeryzację i rozwój biotechnologii. Pod względem internetowych kont Szwedzi są pierwsi na świecie. Komputeryzacja banków doprowadzona jest wręcz do skrajności. W sztokholmskich kościołach są montowane automaty, którymi można płacić „na tacę” za pomocą karty bankomatowej. Budowa społeczeństwa informacyjnego wiąże się też z liberalizacją rynku usług telekomunikacyjnych.

— W Szwecji jest niemal stuprocentowa penetracja rynku w telefonii stacjonarnej, komórkowej oraz bardzo wysoki stopień nasycenia szerokopasmowego dostępu do internetu — mówi Karol Wieczorek z Tele2.

— Internet jest tani i powszechnie dostępny. Szwecja ma ambicję zostania najbardziej zinformatyzowanym krajem na świecie, co jej się udaje — mówi prof. Witold Maciejewski, dyrektor Instytutu Skandynawistyki Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Ta uczelnia jako jedyna w Warszawie, a czwarta w Polsce otworzyła kierunek skandynawistyki.

— Nieobecność osi północnej w polskiej debacie jest szczególnie dojmująca. Wielokrotnie mam wrażenie, że odkrywamy Amerykę, podczas gdy wystarczyłoby odkryć pobliską Skandynawię i przejąć gotowe wzorce rozwiązań np. w dziedzinie ekologii czy energetyki — mówi prof. Maciejewski.

Na szczęście coraz częściej Polacy szukają rozwiązań u naszych północnych sąsiadów. Współpraca odbywa się na szczeblu organizacji pozarządowych, uczelni oraz organizacji i firm zajmujących się ekologią. Otwarcie szwedzkiego rynku pracy po wejściu do Unii oraz możliwość zdobycia pozwolenia na pracę w innych krajach skandynawskich także przyczynia się do zwiększenia kontaktów.

Gazeta dla każdego

Od Skandynawów powinniśmy uczyć się także rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Szczególną rolę mają tam inwestycje w media. W Danii szkoły dziennikarskie są dofinansowywane z budżetu państwa, a każdy dziennikarz potrafi nie tylko napisać artykuł, ale i zrobić do niego zdjęcie czy złamać tekst. Jednym słowem jest chodzącą jednoosobową gazetą.

W Szwecji istnieje rządowa organizacja — Presstödsnämnden — która wspiera subsydiami gazety (roczny budżet to 500 mln koron). Sprawia to, że czytelnictwo jest na bardzo wysokim poziomie. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo dzięki dotacjom ważną rolę odgrywają czasopisma non profit.

Skandynawowie świetnie porozumiewają się w języku angielskim. Jest niemal równie powszechnie znany jak języki ojczyste. Jednocześnie w Skandynawii używanych jest aż 250 języków.

— Duński, farerski, fiński, islandzki, norweski bokmĺl, norweski nynorsk i szwedzki mają najwyższy status języków oficjalnych na swoich obszarach. Pozostałe to albo języki mniejszości historycznych, albo języki imigrantów z całego świata. Szwecja ma, przynajmniej w sferze prawodawstwa, najdalej posuniętą ochronę języków własnych mniejszości: aż pięć z nich otrzymało status oficjalnych języków szwedzkich — mówi prof. Witold Maciejewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Ogórek

Polecane