Teraz mniejsi

BT
opublikowano: 2005-11-10 00:00

Branża faktoringowa osiągnęła w tym roku wzrost prawie 15-proc. Jedyny jej giełdowy przedstawiciel rozwija się kilka razy wolniej.

W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2005 r. Eurofaktor skupił wierzytelności za 788,3 mln zł, o 1,5 proc. więcej niż przed rokiem. W tym samym okresie jego przychody ogółem zwiększyły się o 2,4 proc. do 25,9 mln zł. Oznacza to, że spółka rośnie dużo wolniej niż cała branża, która w tym okresie odnotowała 14,7-proc. wzrost.

— Eurofaktor zwiększył natomiast zysk netto o ponad 66 proc. — do 7,1 mln zł — mówi Bogdan Fiszer, prezes spółki.

Powodem wolniejszego wzrostu przychodów jest restrukturyzacja grupy.

— Postanowiliśmy rozpocząć obsługę małych klientów, takich, których obroty nie przekraczają 30 mln zł rocznie. Mamy więc znacznie więcej faktur, ale na mniejsze kwoty — wyjaśnia prezes.

Dodaje, że główny dotychczas klient Eurofaktora — energetyka — ma w tym roku nadpłynność finansową i nie korzysta już tak intensywnie z usług spółki.

Jak twierdzi Mirosław Jakowiecki, prezes Konferencji Instytucji Faktoringowych, cały sektor odchodzi od wielkich korporacji na rzecz obsługi małych firm. Tak robi Pekao, największy gracz na rynku, oraz drugi co do wielkości Raiffeisen. Na małych i średnich firmach koncentruje się GMAC Commercial Finance, nowy gracz na rynku, który w ciągu roku zdobył w nim niemal 6-proc. udział.

Bogdan Fiszer, podkreśla, że restrukturyzację przechodzi cała grupa Eurofaktora. Należący do niej Górnośląski Fundusz Restrukturyzacyjny (GFR) wygasza działalność. W przyszłości zostanie przekształcony w fundusz inwestycyjny zamknięty.

— Działalność GFR wpływała negatywnie na postrzeganie nas przez inwestorów — mówi Bogdan Fiszer.