To jeszcze nie koniec hossy

Kamil Zatoński
21-02-2018, 22:00

Eksperci Domu Maklerskiego BOŚ uważają, że o ile symptomów korekty nie brakowało, to czynników sugerujących koniec rynku byka jest wciąż za mało

Niedawna fala wyprzedaży nie była szczególnie zaskakująca, bo nastroje były zbyt euforyczne i aż prosiły się o ostudzenie — uważają analitycy domu maklerskiego. Symptomami, które wskazywały na rosnące ryzyko korekty, były: skrajnie niska zmienność (największy śródroczny spadek S&P500wyniósł 2,8 proc., wobec średniej na poziomie 13,4 proc. w okresie powojennym w tych latach, w których indeks notował dodatnią roczną stopę zwrotu), świadcząca o nadmiernym samozadowoleniu uczestników rynku; duży poziom zaufania biznesu (wskaźniki optymizmu urosły do poziomów jak w szczycie cyklu gospodarczego), wreszcie — silny optymizm inwestorów.

„Indeks Wells Fargo/ Gallup Investor & Retirement Optimism, który bada oceny inwestorów dotyczące finansowych i gospodarczych perspektyw, a także przyszłych zysków i inwestycji, oczekiwań odnośnie do wzrostu gospodarczego, bezrobocia, rynku akcji i inflacji, osiągnął najwyższy poziom od września 2000 r.” — zaznaczają analitycy w raporcie „Polish Equity Monthly: Luty 2018”, wydanym 13 lutego.

Eksperci nie są jednak do końca przekonani, czy rozpoczął się już cykliczny rynek niedźwiedzia na giełdach na świecie. Podtrzymują jednak opinię, że jesteśmy na końcowym etapie rynku byka, który rozpoczął się w marcu 2009 r. Po drugiej wojnie światowej każda bessa na amerykańskim rynku akcji była niemal zawsze poprzedzona odwróceniem krzywej rentowności amerykańskich obligacji i zwykle współistniała w kombinacji z recesją, restrykcyjną polityką pieniężną oraz/lub wysokimiwycenami akcji.

Jak jest teraz? „Nie widać zagrożenia z perspektywy gospodarczego wzrostu (bieżące odczyty produkcji przemysłowej, wskaźnika ISM manufacturing i wskaźników koniunktury PMI dla sektorów pozaprzemysłowych nie są alarmujące), zacieśnienie polityki monetarnej będzie problemem dla rynku akcji, naszym zdaniem, dopiero po 3-4 kolejnych podwyżkach stóp procentowych — każda o 25 pkt. baz., a krzywa rentowności amerykańskich obligacji nadal jest zwrócona w górę (aczkolwiek w naszej ocenie może się odwrócić na przełomie 2018 i 2019 r.).

Tylko wyceny spółek pozostają niepokojące”— podkreślają analitycy DM BOŚ. Ich zdaniem, prowadzi to do wniosku, że spadki na giełdach nie są początkiem bessy, choć inwestorzy długoterminowi powinni zmniejszyć poziom ryzyka portfela — radzą analitycy. „Dostrzegamy także w ostatnich miesiącach przyspieszenie wzrostu wynagrodzeń w Stanach Zjednoczonych i wzrost rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji. Oba te fakty budzą obawy odnośnie inflacji, i — co za tym idzie — wiążą się z ryzykiem szybszych i na większą skalę podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, co z kolei stanowi oddolne ryzyko dla rynku akcji” — dodają eksperci. © Ⓟ

GIEŁDA

Analitycy DM BOŚ dodali Pekao, Ergis i Tower Investments do listy spółek, których notowania mogą, ich zdaniem, zachowywać się lepiej od rynku w najbliższych tygodniach. W gronie faworytów, przedstawionym w raporcie z 13 lutego, są ponadto: 11bit studios, Alior Bank, Asbis, Asseco Business Solutions, Asseco SEE, CD Projekt, Dino Polska, Eurotel, Famur, GTC, Lena Lighting, LSI Software, Mercator, Mercor, Neuca, OEX, Play, PlayWay i Vistula. Z łask analityków wypadły natomiast: KGHM, BZ WBK, Idea Bank, Vindexus i JSW. Azoty, CI Games, Comp, Erbud, Eurocash, ING BSK, PGE, PKN Orlen i Tauron to natomiast firmy, których walory będą w najbliższym czasie słabsze od rynku, przewidują analitycy DM BOŚ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To jeszcze nie koniec hossy