Regulacje przewidziane w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów osłabią prawo przedsiębiorcy do obrony w trakcie postępowania przed organem nadzoru – uważa Konfederacja Lewiatan. W jej ocenie w niektórych przypadkach projektowane przepisy wręcz pozbawią tej obrony.
Przygotowywane zmiany wynikają z konieczności wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1 z 11 grudnia 2018 r. Jej celem jest nadanie organom ochrony konkurencji państw członkowskich uprawnień służących m.in. skuteczniejszemu egzekwowaniu prawa. Według Konfederacji Lewiatan w polskim projekcie są jednak rozwiązania, których unijny akt nie przewiduje lub które nie w pełni są z nim zbieżne. To one w praktyce mogą osłabić możliwość obrony przedsiębiorcy w trakcie postępowania przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), jak podkreśla Adrian Zwoliński, adwokat, ekspert Lewiatana.
Nowela zapowiada zasadę, że jeśli w trakcie przeszukania urzędnik natrafi na materiały, które według niego są korespondencją z adwokatem lub radcą prawnym, to pozostawi je na miejscu. Projektowany przepis przewiduje jednak wyjątek od tego. Brzmi on tak: ,,przeszukujący może zapoznać się pobieżnie z pismem lub dokumentem, w sposób pozwalający na ustalenie autora, adresata, tytułu oraz przedmiotu pisma lub dokumentu oraz daty jego sporządzenia”.
– Czyli urzędnik z jednej strony nie będzie mieć dostępu do materiału objętego tajemnicą adwokacką, ale może się z nim pobieżnie zapoznać. To grozi całkowitą i pozbawioną kontroli uznaniowością, a w efekcie iluzoryczną ochroną praw przeszukiwanego – komentuje Adrian Zwoliński.
Zwraca uwagę, że inne projektowane przepisy oznaczają ograniczenie dostępu do informacji oraz praw świadka. Ponadto w sposób niejasny określają zasady przerwania biegu terminu przedawnienia.