Parlament Europejski przegłosował projekt zmian przepisów turystycznych i w maju zacznie negocjacje z krajami członkowskimi. Poszerza definicję wyjazdów zorganizowanych: to nie tylko wycieczki z touroperatorami, ale także loty, rezerwacje hotelu czy wynajęcie samochodu dokonane on-line. Najbardziej uderzy to w firmy, które sprzedają na stronie internetowej bilety i dodają do tego noclegi czy wynajem samochodu, m.in. Wizz Tours, Ryanair, Booking.com czy eSky.pl.

Touroperatorzy twierdzą, że ponieważ nie muszą one gwarantować zwrotu kosztów, mogą sprzedawać nawet o kilkanaście złotych taniej.
— Już dziś spełniamy wymogi restrykcyjnych polskich przepisów, w tym obowiązkowe ubezpieczenie dodawane do wszystkich pakietów — twierdzi jednak Daniel de Carvalho z Wizz Air Group.
Dodatkowe zmiany planowane przez Brukselę: jeśli ceny wzrosną o ponad 8 proc., podróżujący powinien mieć szansę rezygnacji i odzyskania pieniędzy, a w przypadku nieprzewidzianych okoliczności, firmy muszą zapewnić pobyt lub wypłacić równowartość kosztu 5-dniowego pobytu do 125 EUR za dobę.