Już w poniedziałek może ponownie ruszyć eksport polskiego mięsa na Ukrainę. Na razie pozwolenie wynegocjowano dla 20 zakładów, które w przeszłości były wizytowane przez stronę ukraińską.
— Każdy kolejny podmiot będzie musiał wystąpić o pozwolenie, co będzie się wiązało z kontrolą. Wysyłkę będą obsługiwały dwa przejścia w Dorohusku i Korczowej, zaś same kontrole bierze na siebie strona ukraińska — wyjaśnia Cezary Bogusz, zastępca głównego lekarza weterynarii.
Każdy eksport ma być zgłaszany zarówno władzom centralnym Ukrainy, jak i granicznemu lekarzowi weterynarii.
— Lekarz powiatowy będzie miał obowiązek wypełnienia druku zgłaszającego wysyłkę i przesłania go do Głównego Inspektoratu Weterynarii, który powiadomi o tym władze Ukrainy i służby graniczne. Na Ukrainę nie powinien więc wyjechać ani jeden kilogram mięsa z Polski bez wiedzy służb weterynaryjnych — mówi Cezary Bogusz.