Uniperks dostał kapitał na rozwój. Ma patent na zniżki dla studentów

Magdalena GłowackaMagdalena Głowacka
opublikowano: 2026-02-26 15:00

Już w drugim roku działalności kielecki start-up Uniperks planuje 6,5 mln zł przychodów i rentowność. Stworzył cyfrowe sito, które pozwala markom takim jak Zalando, Nike, Samsung czy Orange precyzyjnie docierać do studentów bez ryzyka przepalania marży. Spółka wyrosła pod skrzydłami The Heart, a teraz pozyskała 1,5 mln zł od funduszu Digital Ocean Ventures.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak polski start-up rozwiązuje problem weryfikacji studentów, by marki mogły bezpiecznie przedstawiać im specjalne oferty
  • jakie korzyści Uniperks oferuje studentom i dlaczego największe firmy chcą z nim współpracować
  • jakie trudności napotkali założyciele , budując platformę i pozyskując pierwszych partnerów
  • jakie mają plany
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Specjalne oferty dla studentów to element długofalowej strategii marketingowej wielu firm. Markom opłaca się oferowanie wyjątkowych zniżek młodym ludziom, bo to pomaga wyrobić ich nawyki zakupowe na długie lata. Szkopuł w tym, że trudno zweryfikować, czy osoba chcąca skorzystać z promocyjnej oferty naprawdę studiuje, czy tylko podaje się za studenta. Kielecki start-up Uniperks, założony przez Andrzeja Grykę, Konrada Celera i Karola Kocura, postanowił rozwiązać ten problem. Weryfikuje status osoby studiującej, zazwyczaj poprzez API uczelni. Nie pobiera od szkół danych osobowych, lecz jedynie potwierdzenie, że osoba przedstawiająca się jako student faktycznie studiuje.

- Specjalne programy dla studentów mają prawdopodobnie wszystkie największe firmy B2C na świecie. W Polsce, gdzie jest kilkaset uczelni, problemem był brak jednej platformy, która zapewniłaby bezpieczną weryfikację zgodną z wymaganiami RODO i obsługę klienta. Jako członek agregującej uczelnie federacji EduGain pokrywamy cały rynek. Po spełnieniu rygorystycznych wymogów w zakresie przetwarzania danych osobowych za jednym zamachem zyskaliśmy możliwość integracji z wieloma uczelniami – tłumaczy Andrzej Gryko.

Studenci trafiają do weryfikacji poprzez aplikację Uniperksu, która z ich perspektywy jest narzędziem umożliwiającym dostęp do atrakcyjnych ofert i programów zniżkowych wielu marek. Ze start-upem współpracują już takie firmy jak: Google, Zalando, H&M, LPP, CCC, Sephora i Nike. Z Medicoverem Sport Uniperks stworzył pierwszą w Polsce kartę sportową dla studentów, dostępną w całym kraju. Start-up udostępnia też narzędzie do weryfikacji poza swoją aplikacją, np. w sklepach dla edukacji Samsunga i aplikacji H&M. Z jej udziałem są też weryfikowani użytkownicy studenckich pakietówh telefonicznych Orange.

Firma stworzyła też platformę dla partnerów, w której mogą zarządzać programem, śledzić statystyki i wyniki kampanii.

Aplikacja Uniperks ma dotrzeć do połowy studiujących w Polsce

Aplikacja dla studentów wraz z platformą dla firm wystartowała w styczniu 2025 r. Przez rok pozyskała ponad 100 partnerów, a co miesiąc dołącza do niej od 5 do10 nowych marek. W tym samym czasie, z bardzo ograniczonym budżetem reklamowym, przekonała do aplikacji ponad 300 tys. studentów. Początki były trudne, ale nie było wyjścia - bez zarejestrowanych użytkowników partnerzy nie chcieli rozmawiać o współpracy.

- To był problem jajka i kury. Nie było łatwo zachęcić studentów do platformy z pięcioma markami, ale budując rozpoznawalność, pisząc bezpośrednio do działów marketingu i korzystając z poleceń klientów, poszerzaliśmy sieć partnerów. Pierwszą firmą, która nam zaufała, był Samsung. Pomocy udzielił też Łukasz Kierus, założyciel Taniej Książki, który uwiarygodnił nas w oczach marek na starcie – mówi Andrzej Gryko.

Do końca roku Uniperks zamierza dotrzeć do połowy z 1,3 mln osób studiujących w Polsce. Obecnie ponad jedna trzecia użytkowników aktywuje co miesiąc przynajmniej jedną ofertę, a miesięczna liczba aktywowanych ofert przekracza 200 tys. Najczęściej korzystają ze zniżek na jedzenie, modę lub technologię. Z partnerami start-up rozlicza się na podstawie pozyskanych leadów. Pobiera opłaty od transakcji lub za zasięg.

Start-up przewiduje sześciokrotny wzrost przychodów

W 2025 r. Uniperks miał ponad 1 mln zł przychodów, natomiast w 2026 r. celuje w 6,5 mln zł. Start-up spodziewa się, że już w tym roku przekroczy próg rentowności, chyba że rozwój produktu pochłonie więcej pieniędzy, niż zakładano.

- Poszerzamy zespół. Priorytetem jest rozwój technologii, za którą odpowiada Karol Kocur. Chcemy wdrożyć m.in. system poleceń i grywalizację. W tym roku skupiamy się na zdrowym wzroście organicznym. Kapitał na ekspansję chcielibyśmy zdobyć w kolejnej rundzie finansowania. Skoro w Polsce udowodniliśmy, że nasza aplikacja jest efektywnym narzędziem marketingowym, konkurencyjnym wobec reklamy w internecie, promocji w social mediach i za pośrednictwem influencerów, łatwiej będzie nam zacząć działalność za granicą – zapowiada Andrzej Gryko.

Pierwszym inwestorem, który wsparł Uniperks, był venture builder The Heart. Spółka przyszła do niego z gotowym produktem i bazą aktywnych studentów. The Heart zapewnił jej wsparcie strategiczne i operacyjne, a także pomógł w pozyskaniu finansowania.

W lutym 2026 r. 1,5 mln zł zainwestował w start-up fundusz Digital Ocean Ventures. Obecnie The Heart pomaga założycielom zdobywać klientów i przygotować spółkę do fundraisingu. Wspiera ją też w rozmowach z inwestorami.

Możesz zainteresować się również: