USA: wzrost popytu na banki pociągnął giełdy w górę

Marek Druś
08-08-2002, 22:14

Przebieg czwartkowej sesji na amerykańskich giełdach przypominał sytuację, która miała miejsce w trakcie poprzednich notowań. W pierwszej połowie sesji indeksy utrzymywały się w pobliżu poziomów ostatnich zamknięć, dopiero w drugiej połowie notowań popyt zdecydował się mocniej zaangażować na rynku. Dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje banków.

Kluczowe znaczenie dla przebiegu sesji miała wiadomość o rekordowo wysokiej pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla Brazylii. 30 mld USD ma uchronić ten kraj od powtórzenia drogi, którą poszła wcześniej Argentyna.

Przez całą sesję największym popytem cieszyły się wśród inwestorów akcje banków. Powód jest prosty. Ich zaangażowanie finansowe w Brazylii szacuje się na 32 mld USD. Citigroup, który ma brazylijskie obligacje skarbowe o wartości przekraczającej 9 mld USD, i J. P Morgan, który obawiał się, że poniesie 600 mln USD strat w przypadku załamania się systemu bankowego Brazylii były przez całą sesje najbardziej drożejącymi akcjami wśród notowanych w ramach średniej przemysłowej Dow Jones.

Większe wzrosty rynków hamowała przez większą część notowań przecena papierów detalistów. Powodem był niższy niż oczekiwano wzrost lipcowej sprzedaży w sklepach otwartych przynajmniej rok. Wyraźnie staniały akcje Home Depot. W ostatniej fazie notowań przed większą przeceną uratował się Wal Mart.

O kilkanaście procent spadła cena papierów WorldCom. CNBC poinformowała, że w księgach zbankrutowanego telekomu wykryto kolejne nieprawidłowości, tym razem na kwotę ok. 2 mld USD.

O kilkanaście procent staniały papiery PALM, producenta palmtopów. To skutek usunięcia spółki z indeksu S&P 500.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / USA: wzrost popytu na banki pociągnął giełdy w górę