Ustawa antykorupcyjna stanie przed Trybunałem

Jacek Zalewski
opublikowano: 10-06-1999, 00:00

Ustawa antykorupcyjna stanie przed Trybunałem

SEJM POD NADZOREM: Po 17 października 1999 r. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności ustaw z Konstytucją będą już ostateczne i będą miały moc powszechnie obowiązującą. fot. Borys Skrzyński

Trybunał Konstytucyjny jeszcze w czerwcu wyda orzeczenie w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, powszechnie zwanej antykorupcyjną. Wielu kategoriom urzędników zabrania ona uprawiania prywatnego biznesu w okresie ich zatrudnienia lub pełnienia funkcji w szeroko rozumianej służbie państwowej. Zakaz obejmuje m.in. członków organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego, czyli zarządów gmin, powiatów i województw.

USTAWĘ zaskarżyły do TK niezależnie od siebie dwie gminy miejskie — metropolia i miasteczko. Nieistotne są ich nazwy, albowiem problem dotyczy generalnie całego kraju i wszystkich szczebli administracji rządowej, samorządowej i w ogóle służb publicznych. Nie jest pozbawiona słuszności opinia, iż mało istnieje ustaw, które byłyby naruszane tak powszechnie i bezkarnie, jak wymieniona wyżej!

PODSTAWĄ ZASKARŻENIA jest głównie art. 22 Konstytucji: „Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”. Wnioskodawcy uważają, że tym razem ustawodawca uczynił ze swojej konstytucyjnej kompetencji niewłaściwy użytek, przesadnie ograniczając wolność działalności gospodarczej. Szczególny ich sprzeciw wywołuje identyczne potraktowanie osób zajmujących wysoko płatne stanowiska etatowe oraz pełniących funkcje publiczne społecznie, utrzymujących się zaś z działalności prywatnej. A przecież w mniejszych gminach, a także w nowych powiatach i nawet województwach, wielu członków zarządów nie nawiązuje stosunku pracy, otrzymując jedynie ryczałty lub tylko diety radnych.

PODZIELAJĄC rozumowanie skarżących gmin, można dojść do wniosku, że obywatele najlepiej znający realia gospodarcze są dyskryminowani niedopuszczaniem ich do zarządzania finansami publicznymi, natomiast ważny interes społeczny wręcz przemawia za tym, aby prowadzący działalność produkcyjną, handlową czy usługową mogli — jako ludzie kompetentni, doświadczeni i znający specyfikę terenu — współuczestniczyć w gospodarowaniu majątkiem gminnym czy powiatowym.

DOTYCHCZASOWE orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego prezentuje jednak całkowicie odmienną filozofię. Uznaje, że sprawowanie mandatu przedstawicielskiego jest dobrowolną służbą publiczną, z którą mogą się wiązać dodatkowe obciążenia i obowiązki. Obejmując funkcję publiczną, obywatel niejako godzi się na utratę pewnych uprawnień, zyskując w zamian inne, związane z pełnioną funkcją. Przyjęcie mandatu przedstawicielskiego może więc wpływać ograniczająco na swobodę wyboru lub zachowania miejsca pracy, ponieważ ustawodawca może nakładać na takie osoby różne ograniczenia w odniesieniu do ich działalności zawodowej — pod warunkiem, że pozostają one w racjonalnym związku z interesem publicznym, któremu mają służyć.

PODOBNA jest opinia uczestników postępowania przed Trybunałem w sprawie zasygnalizowanej w niniejszym komentarzu. Zarówno Sejm, jak i Prokurator Generalny uważają ustawę z 21 sierpnia 1997 r. za całkowicie zgodną z nową Konstytucją i bardzo pożyteczną. Zawiera ona znacznie ostrzejsze sformułowania i ograniczenia niż poprzednia ustawa tego typu z 1992 r., jako że stwierdzono nagminną praktykę podejmowania działalności gospodarczej przez osoby pełniące najróżniejsze funkcje publiczne. A przecież bezpośredni dostęp przedstawicieli prywatnego biznesu do środków budżetowych stanowi idealną wręcz pożywkę dla korupcji.

JESZCZE przez cztery miesiące orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności dawniejszych ustaw z nową Konstytucją nie są ostateczne i podlegają ewentualnemu odrzuceniu przez Sejm (większością 2/3 głosów). Jednak w przypadku antykorupcyjnej ustawy z 21 sierpnia 1997 r. najbardziej prawdopodobna wydaje się całkowita zgodność poglądów władzy ustawodawczej i sądowniczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ustawa antykorupcyjna stanie przed Trybunałem