Veag w rękach Vattenfalla

Kozmana Magdalena
opublikowano: 2000-12-14 00:00

Veag w rękach Vattenfalla

Szwedzki Vattenfall wygrał z amerykańskim Southern Energy bitwę o niemiecki koncern Veag. Teraz Szwedzi mają szansę stworzenia trzeciej pod względem wielkości elektrowni na rynku niemieckim.

Mimo 5 mld DEM (10 mld zł) zadłużenia, wschodnioniemiecka spółka energetyczna Veag stała się obiektem zainteresowania wielu koncernów zagranicznych — szwedzkiego Vattenfalla, amerykańskiego Southern Energy, hiszpańskiej Iberdroli, Electricite de France i włoskiego Enela. Wczoraj Werner Mueller, niemiecki minister gospodarki, poinformował, że Hamburgische Electriciteats-Werke, w którym Szwedzi mają większościowe udziały, obejmie akcje w Veag i kopalni Laubag sprzedawane przez E. ON i RWE. Nie podano wartości transakcji, ale w grę wchodzi około 3 mld DEM 96 mld zł).

Silny konkurent

HEW, do tej pory posiadający niewielki pakiet akcji Veag, zwiększy swoje udziały w tej spółce do 81,25 proc. Poprzez swoich regionalnych dostawców Veag kontroluje 60 proc. rynku energii we wschodnich Niemczech. Jego produkcja opiera się w przeważającej mierze na węglu drzewnym. Poprzez swoją rozbudowaną sieć spółka może z łatwością eksportować energię do Polski i Czech — podkreślają analitycy.

Amerykanie nie rezygnują

Rząd dbał przede wszystkim o to, by inwestor strategiczny Veag był w stanie uczynić spółkę silnym konkurentem dla E. ON, RWE i Energie Baden-W?rttemberg, w którym udziały posiada EdF.

Ostra walka o Veag zaczęła się latem, kiedy E. ON. chciał sprzedać HEW 49 proc. udziałów w berlińskiej elektrowni Bewag, w której już 26 proc. akcji posiada Southern Energy. Amerykanie sprzeciwili się temu posunięciu, a sąd wstrzymał sprzedaż udziałów przez E. ON.

Southern Energy, podobnie jak HEW, dąży do stworzenia silnej grupy energetycznej w Niemczech, obejmującej Bewag, Veag i kopalnię węgla drzewnego Laubag. Obie strony prowadzą obecnie negocjacje, w które zamieszane są niemiecki rząd i senat. Rozstrzygnięcie sprawy Bewag ciągle się odwleka.