W czasie hossy pozwól rosnąć zyskom

Nadmierna aktywność zarządzających w silnym trendzie wzrostowym często prowadzi do błędów, które popełniają też drobni inwestorzy

Zaawansowane stadium hossy najwyraźniej skłania do nerwowych, niepotrzebnych ruchów. Przekonali się o tym klienci funduszy hedgingowych skoncentrowanych na akcjach, w których globalnie pracuje 850 mld USD. W zeszłym roku ponieśli oni straty pierwszy raz od co najmniej 2010 r., podał dziennik „The Wall Street Journal”.

BEZ KOMBINACJI:
Wyświetl galerię [1/2]

BEZ KOMBINACJI:

Paweł Gąsior, zarządzający pasywnymi funduszami Ipopema m-Indeks, dąży do tego, by wyniki funduszy były możliwie jak najbardziej zbliżone do zmian mWIG40. W 2016 r. był to przepis na sukces. [FOT. ARC]

Tym samym spory zysk, który dała prosta, indeksowa ekspozycja na rynek, przeszedł im koło nosa. W 2016 r. S&P500 urósł o 10 proc. W Polsce hossa na szerokim rynku dopiero nabrała rozpędu, ale w ubiegłym roku pasywność i dywersyfikacja też się jednak opłaciły. Cztery TFI mają w ofercie fundusze, które stawiają sobie za cel jak najwierniejsze odzwierciedlenie któregoś z indeksów. To Ipopema, Amundi, Quercus, a od kilku miesięcy także TFI PZU. Towarzystwa proponują łącznie osiem produktów.

Pięć z nich daje ekspozycję na polski rynek, wykorzystując indeksy WIG20, WIG20lev (z podwójną dźwignią) i mWIG40. W ubiegłym roku relatywnie najlepiej wypadły: Quercus lev, który pobił benchmark (WIG20lev) o 3,6 pkt. proc. oraz rozwiązania dostępne w Ipopemie. Indeks średnich spółek — punkt odniesienia dla obu funduszy — w ubiegłym roku wzrósł o 18,2 proc. Zarówno Ipopema m-INDEKS, jak i Ipopema m-INDEKS kat. A. uzyskały wyższe wyniki o — odpowiednio — 2,1 i 1,7 pkt. proc.

Rozwiązanie z oferty Amundi, z ekspozycją na indeks blue chipów (ING BSK Indeks WIG 20) w rok uzyskało dokładnie taki sam wynik jak benchmark (4,8 proc.). Rezultaty pozostałych funduszy o co najmniej rocznym stażu były natomiast gorsze od portfeli wzorcowych. Na tle funduszy aktywnie zarządzanych wynikami za 2016 r. najbardziej błyszczą rozwiązania z oferty Ipopemy, które zajęły drugie i trzecie miejsce spośród 23 funduszy skoncentrowanych na akcjach polskich małych i średnich spółek. Pod tym względem nie najgorzej prezentuje się także rozwiązanie z oferty Amundi (ING BSK Indeks MSCI EMU).

Roczny wynik funduszu (2,5 proc.) zapewniło mu drugie miejsce w grupie funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych, w skład której wchodzi jednak zaledwie 5 rozwiązań. Quercus lev uplasował się dokładnie w połowie stawki funduszy z grupy akcji polskich pozostałe. Reszta funduszy indeksowych wypada dość blado na tle swoich grup.

Postawić na dobrego konia

Paweł Gąsior, zarządzający funduszami z oferty Ipopemy, przyznaje, że ich podstawową siłą jest ekspozycja na wyjątkowo atrakcyjne sektory. Na wyniki funduszu wpływają także — jak twierdzi — stabilna skala aktywów, pożyczanie papierów na krótko i alokacja kapitału zarówno w spółki, jak i kontrakty terminowe.

— W poszczególnych miesiącach wyniki funduszy mogą nieco różnić się od benchmarku, aczkolwiek co do zasady staram się, aby były one do niego jak najbardziej zbliżone. Nieco gorszy wynik w styczniu tego roku wynikał głównie z mniejszej ilości okazji arbitrażowych — mówi Paweł Gąsior.

Wyniki za styczeń uzyskane przez fundusze z oferty Ipopemy różniły się od benchmarku o 0,2 i 0,3 pkt. proc. To i tak dało dwie najwyższe pozycje w kategorii.

Kij ma dwa końce

Fundusz z oferty Amundi, skoncentrowany na dużych spółkach, w porównaniu z konkurentami z grupy funduszy akcji polskich o uniwersalnej strategii miał utrudnione zadanie przez większą część 2016 r., kiedy segment blue chipów był relatywnie słabszy.

— Fundusz ING BSK Indeks WIG20 pozbawiony jest elementu aktywnego zarządzania, który daje m.in. możliwość zmiany alokacji w akcje, rotacji między duży mi a małymi i średnimi spółkami czy poszerzania składu portfela o podmioty zagraniczne. Celem tego funduszu jest jak najdokładniejsze odwzorowanie zachowania indeksu WIG20 — mówi Dariusz Kuśmider, zarządzający funduszami w Amundi Polska TFI. Jego zdaniem, hossa, która w końcu równomiernie obdziela zyskami posiadaczy akcji z różnych sektorów, powinna zmienić nastawienie klientów TFI do giełdy.

— Ze względu na mniejszą popularność i dostępność w Polsce rozwiązań o pasywnej strategii prawdopodobnie skorzystają one na tym mniej niż klasyczne fundusze, stawiające na aktywne podejście do zarządzania — mówi Dariusz Kuśmider. W 2016 r. aktywa zgromadzone w polskich funduszach indeksowych wzrosły o około 33 mln zł i na koniec grudnia wynosiły 223 mln zł. Największą część z nich stanowiły aktywa funduszu Quercus lev (151 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu