W kryzysie bez dobrej komunikacji ani rusz

opublikowano: 26-10-2020, 22:00

Pandemia unaoczniła, jak ważna jest komunikacja firm z pracownikami. Warto dbać o relacje, zanim pojawi się problem

Kryzys związany z koronawirusem postawił działy PR i komunikacji przed trudnymi zadaniami. Nad tym, w jaki sposób nowa rzeczywistość wpływa na firmę i rolę PR-owca, jak trendy 2020 r. zmienią codzienny sposób komunikacji i jakie kampanie należy teraz realizować, zastanawiali się prelegenci Kongresu Public Relations i Komunikacji, zorganizowanego już po raz 16. przez „Puls Biznesu”.

AdobeStock

Gotowi na niespodzianki

Prelegenci zgodnie stwierdzili, że takiego kryzysu, z jakim mamy do czynienia obecnie, nikt się nie spodziewał. Nie sposób było się do niego przygotować. Przypomniał on jednak wielu specjalistom z branży komunikacji i PR, że zawsze trzeba być gotowym na niespodziewane okoliczności.

— Nikt nie powie, że przewidział COVID-19, lockdown i wszystkie gospodarcze konsekwencje tych zdarzeń. Natomiast w naszej pracy jest tak, że gdy przychodzi odpływ, to widać, kto pływał nago. Należało się więc przygotowywać do sytuacji niespodziewanej, zaskakującej. My zrobiliśmy to w odpowiedzi na kryzys pogodowy. Już jakiś czas temu postawiliśmy na nowe technologie, które usprawniają komunikację, m.in. wyposażając pracowników w smartfony — mówiła Katarzyna Koper, dyrektorka biura ds. relacji zewnętrznych i rzeczniczka prasowa PKP Energetyka.

Tłumaczyła, że o dobrą komunikację jest trudniej w przedsiębiorstwie, w którym pracują głównie pracownicy terenowi.

— W naszej firmie tysiące osób pracują w terenie. W obecnym kryzysie radzimy sobie dobrze dlatego, że w ciągu ostatnich czterech lat rozwijaliśmy narzędzia do komunikacji zdalnej — tłumaczyła Katarzyna Koper.

Łatwiej było Nationale- Nederlanden, firmie ubezpieczeniowej, która ma głównie pracowników biurowych. Jednak i w tym wypadku nagłe przejście na pracę zdalną oznaczało wiele nowych wyzwań.

— Nigdy wcześniej na tak dużą skalę nie zarządzaliśmy komunikacją zdalnie. Zaczęliśmy tworzyć różnego rodzaju webinary, podcasty, konferencje dla menedżerów. Postawiliśmy też na nowe narzędzia komunikacji. Jednym z nich jest telewizja śniadaniowa, którą przygotowują nasi pracownicy. To doskonale sprawdziło się w obliczu pracy zdalnej i obecnego kryzysu — mówi Marta Pokutycka-Mądrala, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Nationale-Nederlanden.

Po pierwsze pracownik

Pandemia utwierdziła działy komunikacji firm w przekonaniu, że najważniejsza jest dbałość o pracownika.

— Trzeba było skupić się na zarządzaniu jego emocjami, oczekiwaniami i lękiem — mówiła Katarzyna Koper.

— Choć kryzys jest zewnętrzny, to mocno przekłada się na poczucie bezpieczeństwa pracowników. Zostało ono zaburzone i my wewnątrz firmy musieliśmy zadbać o to, żeby pracownicy wiedzieli, że spółka jest stabilna, działa bez zakłóceń i wszystkie budowy są realizowane.Z punktu widzenia kadry to bardzo istotne — mówi Dorota Truśkiewicz, dyrektor działu marketingu w firmie Erbud.

Na komunikację wewnętrzną już na samym początku kryzysu mocno postawiło także Nationale-Nederlanden.

— Zaczęliśmy od tego, ponieważ wyszliśmy z założenia, że jeśli zadbamy o pracowników, to oni zadbają o naszych kluczowych interesariuszy — mówił Marta Pokutycka-Mądrala.

Firma zapewniła im m.in. konsultacje online z psychologiem. Natomiast dla dzieci — aby odciążyć rodziców — przygotowała interaktywne zajęcia online. Pojawiło się też wsparcie szkoleniowe dla menedżerów dotyczące tego, jak zdalnie zarządzać zespołem. W czasie kryzysu okazało się, jak ważne jest budowanie dobrych relacji ze swoją branżą.

— To środowisko, od którego dobrostanu zależy, jak nasza firma będzie funkcjonowała — mówi Katarzyna Koper.

— W czasie koronawirusa wiele konkurencyjnych firm zaczęło ze sobą współpracować i sobie pomagać — przyznaje Marta Pokutycka-Mądrala.

Przykład? W sektorze budowlanym solidarność branżowa jest realizowana w ramach inicjatywy „Porozumienie dla bezpieczeństwa w budownictwie”. Skupia ona 13 największych generalnych wykonawców, którzy na co dzień konkurują ze sobą o kontrakty. Nie przeszkadza im to spotykać się i wypracowywać wspólne rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa pracowników.

Nie tylko podczas kryzysu

Podczas konferencji była mowa także o budowaniu relacji z mediami. Marcin Kasprzak, dyrektor działu komunikacji i PR w firmie Erbud, zwracał uwagę, że nie można tego robić ad hoc.

— Biznes często wychodzi z założenia, że świetnie mu idzie i nie potrzebuje mediów. Problem zaczyna się, gdy przychodzi kryzys. Wtedy takie firmy szukają na szybko agencji marketingowej, a ta zaczyna dzwonić do dziennikarzy i prosić o publikacje. Nie polecam takiego działania. Ważne, żeby pamiętać o relacjach ze światem zewnętrznym nie tylko wtedy, gdy ich potrzebujemy. Są one niezbędne nie tylko w dobie kryzysu — mówił Marcin Kasprzak.

Zwracał uwagę na fakt, że relacje z mediami odgrywają obecnie mniejszą rolę. Firmy przesuwają budżety na influencerów.

— Media wymyślono, żeby połączyć twórcę dobra czy usługi z odbiorcą docelowym. Dzisiaj twórca tego dobra czy usługi właściwie może je ominąć i dotrzeć bezpośrednio do swojego klienta, choćby za pomocą kanałów własnych. Pomimo tego wydaje się, że media nadal będą odgrywać znaczącą rolę. Duże firmy zaczynają wspierać dobrej jakości dziennikarstwo z racji społecznej odpowiedzialności biznesu — mówił Marcin Kasprzak.

Marta Pokutycka-Mądrala przyznała, że treści tworzone przez marki zyskują na znaczeniu.

— Ważne są także treści, które tworzą pracownicy wewnątrz firmy. To przekłada się na komunikację na zewnętrz, bo nie ma nic bardziej autentycznego niż głos pracownika. Dlatego warto inwestować w firmie w osoby, które pełnią dużą rolę w komunikacji — mówiła Marta Pokutycka-Mądrala.

Sprawdź program "II Kongresu Komunikacji Kryzysowej" >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane