W przeddzień danych z rynku pracy

Anna Jacewicz
opublikowano: 2008-07-02 10:13

Na rynkach akcji dominuje silny trend spadkowy. Inwestorzy nadal obawiają się negatywnego wpływu rekordowych cen ropy na  światowy wzrost gospodarczy.  Wobec nasilającej się presji inflacyjnej perspektywy dla rynków akcji nie są najlepsze.

Wczorajsze odbicie amerykańskich indeksów akcji spowodowane było lepszymi wynikami sprzedaży General Motors. Nieznacznie wzrósł również indeks obrazujący kondycję przemysłu w USA. Indeks ISM ukształtował się w czerwcu na poziomie 50,2  punktu wobec 49,6 punktu w maju, co przyczyniło się do niewielkiej zwyżki amerykańskich indeksów akcji. Waluta amerykańska zareagowała pozytywnie na te dane, jednak umocnienie było chwilowe. Jeśli nadchodzące dane makroekonomiczne z gospodarki amerykańskiej w III kwartale byłyby nieco lepsze, to zwiększałoby szanse na podwyżki stóp procentowych w USA.

Dziś w centrum uwagi pozostają dane z rynku pracy w USA. Poznamy raport Challengera o planowanych zwolnieniach oraz raport ADP o zmianie zatrudnienia będący prognostykiem danych NFP publikowanych w czwartek w tym miesiącu ze względu na Dzień Niepodległości w USA. Rynek oczekuje, że w sektorze prywatnym przybyło 28 tys. miejsc pracy wobec 40 tys. w poprzednim okresie. Słabsze dane wywołają presję na USD. Poznamy także zamówienia fabryczne i tygodniową zmianę zapasów paliw oraz inflację PPI ze strefy euro.

EUR/PLN
Opublikowane wczoraj dane nt. indeksu aktywności gospodarczej dla Polski pokazały spadek indeks PMI dla Polski do 47,9 pkt, z 49,3 pkt w maju. Złoty pozostaje w silnym trendzie spadkowym, ale obecnie istotnym wsparciem jest poziom 3,34. Spodziewamy się, że dziś może nastąpić odreagowanie ostatnich spadków kursu EUR/PLN. Widzielibyśmy możliwość osłabienia do poziomu 3,37, natomiast istotny opór wyznaczają okolice 3,3820, które mogą być dobrą okazją do ponownego zakupu złotego.

EUR/USD
Euro pozostaje mocne względem dolara w przeddzień decyzji ECB odnośnie do stóp procentowych. Wobec nasilającej się presji inflacyjnej członkowie ECB pozostają jastrzębi. Wstępne dane nt. inflacji CPI pokazały, że dwukrotnie przewyższa ona cel inflacyjny banku centralnego - na poziomie 2 proc. Różnice w oprocentowaniu między strefą euro a USA oraz gorsza kondycja gospodarki amerykańskiej sprawia, że eurodolar kontynuuje wzrosty w okolice maksimum lokalnego w okolicy 1,60. Najbliższy opór widzielibyśmy na poziomie 1,5900, gdzie przebiega linia poprowadzona po ostatnich maksimach lokalnych.

GBP/USD
Dane nadchodzące z gospodarki brytyjskiej w dalszym ciągu wskazują na spowolnienie. Opublikowany w dniu wczorajszym indeks PMI z sektora produkcyjnego pokazał spadek z 49,5pkt., do 45,8 pkt. w czerwcu. GBP/USD wyhamował wzrosty nieco powyżej poziomu 2,0 - tuż przy górnym ograniczeniu kanału wzrostowego, a także w okolicy 200-okresowej średniej na wykresie dziennym. Nieco lepsze wskazanie indeksu ISM, a także wypowiedzi Kinga sugerujące możliwość dalszego spowolnienia na rynku nieruchomości, doprowadziły do wyprzedaży waluty brytyjskiej. Z technicznego punktu widzenia silny opór na poziomie 2,0030 toruje drogę dalszym wzrostom, a przełamanie 1,9980 powinno przyśpieszyć ruch spadkowy na GBP/USD.

USD/JPY
Perspektywy dla gospodarki japońskiej pozostają nienajlepsze. Bardzo niskie oprocentowanie nie zachęca do inwestycji w walutą japońską. Coraz częściej mówi się o możliwości podwyżek stóp procentowych w USA w III kwartale, co powinno powstrzymywać dalsze spadki na dolar-jenie. USD/JPY zdołał obronić istotne wsparcie na poziomie 104,90 wynikające ze zniesienia fib, a obecnie sytuacja techniczna wskazuje na możliwość testu okolic 106,40/50 i ruchu w okolice 106,80.

Anna Jacewicz
Autorka jest analitykiem Domu Maklerskiego IDM